Przychodzi baba w widocznej ciąży do lekarza:
– Panie doktorze, ja mam… to znaczy mój mąż chciałby wiedzieć…
– Rozumiem, rozumiem – przerywa jej lekarz. – Aż do bardzo zaawansowanej ciąży można bezpiecznie uprawiać seks.
– Nie, nie o to chodzi. On chciałby wiedzieć, czy wciąż mogę rąbać drewno…

Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze, moje stopy robią się czarne.
– Jak to?
– Po prostu czarnieją i już.
– A myć pani próbowała?
– Próbowałam. Nie pomaga. Po miesiącu znowu robią się czarne.

Przychodzi facet do lekarza:
Lekarz bada pacjenta i stwierdza:
– No, ma pan bardzo wysokie ciśnienie krwi.
– To u mnie rodzinne.
– Ahaa, rozumiem, ze strony matki czy ojca?
– Z żadnej panie doktorze… to ze strony rodziny żony.
– Panie, przecież to niemożliwe… Co ma rodzina żony do pana ciśnienia krwi?
– Oj, poznałby ich pan doktor, to sam by się pan przekonał.

Przychodzi facet do lekarza, po poradę z powodu migrenowych bólów głowy.
Lekarz próbował już różnych sposobów, terapii, ale wszystko bez skutku. W końcu usiadł i mówi:
– Wie Pan, możne trzeba zrobić coś innego, użyć jakiejś metody alternatywnej. Może spróbujemy czegoś co mnie zawsze pomaga: kiedy boli mnie głowa, dzwonię do żony, że idę już do domu. Wtedy czeka na mnie z rozpiętą bluzką i kiedy przychodzę, kładę głowę między jej cudne piersi a ból wkrótce mija! Powinien Pan tego spróbować – już nie wiem jak w inny sposób pomóc. Spróbuj, może i Panu pomoże!
– No dobrze, zobaczymy co to da…
Po miesiącu spotykają się w trakcie spaceru.
– Witam – odzywa się lekarz – jak tam głowa, już nie boli?
– Świetnie ! Wszelkie bóle minęły ! Dziękuję za radę!
– No to fantastycznie ! – odrzekł doktorek spacerując dalej.
– Panie doktorze! – woła za nim facet – Ładnie ma pan urządzone mieszkanie.

Przychodzi facet do lekarza:
– Panie doktorze, jakie są moje szanse na odzyskanie zdrowia?
– Oceniam pańskie szanse na 100 procent.
– To wielka ulga, ale jak pan możne być tego taki pewny?
– Statystyki mówią, że 9 z 10 pacjentów chorych na tą chorobę umiera. Jesteś 10, którego leczymy z tej choroby. Poprzednich 9 umarło, więc ty powinieneś wyzdrowieć.

Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze, złapałam koronawirusa.
– Może się pani nie obawiać, koronawirusy wcale nie są takie groźne jak się powszechnie uważa. Codzienne ćwiczenia oddechowe i gimnastyczne po prostu je zabijają.
– Być może, panie doktorze. Tylko jak je do tego zmusić?