– Oo, nasza nowa piękna sąsiadka to ciągle nowiuśkimi banknotami płaci…
– Bo mam w domu specjalną maszynkę do robienia pieniędzy.
– Co pani powie! I to jest legalne?
– W 100% legalne, tylko ta stara pierdoła strasznie chrapie.

W akcie desperacji nowobogacka udała sie na wieś do miejscowego znachora, aby może on znalazł dla niej dietę cud. Znachor cierpliwie wysłuchał opowieści kobiety czego ona już nie stosowała i rzekł:
– Ziemniaki
– Co, mam je jeść?!
– Nie, zbierać.

W poczekalnie psychoanalityka siedzi kapitalista i socjalista. Kapitalista zapłacił i zaraz wejdzie, ale wścieka się, że socjalista wejdzie za darmo. Socjalista nie płacił, ale wścieka się, że musi czekać, bo kapitaliście pozwolono zapłacić za wejście wcześniej. A psychoanalityk zaciera ręce, że dzięki temu nie zabraknie mu nerwowo chorych pacjentów…

Nowobogaccy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba…
Ubrali się odświętnie w garnitur i suknię wieczorową. Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia: „Tristan i Izolda. Dwa poproszę…”
Nowobogacki jest następny: „Janusz i Grażyna. Dla nas też dwa…”