– Podobno ożeniłeś się romantycznie: porwałeś swoją żonę…
– To prawda.
– A jej rodzice? Nie ścigali was?
– Ścigali.
– I co? Nie dopędzili?
– Dopędzili.
– No i jak to się skończyło?
– Zajmują teraz nasz największy pokój…

Do dyrektora lunaparku przychodzi kościotrup.
– Słyszałem, że potrzebuje pan chętnych do pracy w tunelu duchów.
– Owszem. Czy ma pan jakieś zaświadczenie z poprzedniego miejsca pracy?
– A sam akt zgonu nie wystarczy?