Zbudujmy sobie własną Polskę…

Zbudujmy sobie własną Polskę, gdzieś tam, gdzie morze jest bardziej błękitne, trawa zieleńsza i co najważniejsze, ludzie są bardziej życzliwi dla siebie.

Wprowadzimy zakaz uprawiania polityki, tak na wszelki wypadek, aby zaraza się i tam nie rozpleniała.

Damy radę, c’nie? Tych co nie idą do lokali wyborczych wybierać kolejny raz mniejszego zła jest w końcu większość…

Granice w sztuce – czy sztuka bez granic?

Przekraczanie granic w sztuce było obecne od zawsze i bez tego obyć się nie można. Jeśli spojrzymy na stare dzieła, tam również znajdziemy elementy, którymi artyści dawniej szokowali. Zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić dzięki muzeom i leksykonom, ale potencjał wywrotowy pozostał.

Niektórzy są jednak zdania, że istnieją, nawet w sztuce, granice, których przekroczyć nie wolno. Samo postawienie pytania, czy zagłodzenie psa na śmierć może mieć jakikolwiek związek ze sztuką świadczy już o tym, że coś z nami jest nie tak.

Sztuka musi mieć możliwość wolnej wypowiedzi i w żadnym wypadku nie powinna podlegać kontroli czy cenzurze, nie powinno się jej też w jakikolwiek sposób próbować ograniczać. Sztuka powinna rządzić się swoimi własnymi prawami.

Patrząc jednak wnikliwiej i biorąc pod uwagę różne aspekty nie można dać sztuce zupełnie wolnej ręki. Musi być nakreślona pewna granica, granica nigdy nieprzekraczalna, której artyści powinni się wystrzegać.

Ogromnym problemem jest jednak to, jak taką granicę ustalić.

Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.

  • Tu nie wolno z psami – mówi ochroniarz.
  • To nie jest pies – odpowiadam. – To jest performance.
  • A, to przepraszam.

Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.

  • Zawsze się zastanawiałem – mówię do psa – komu kibicują centaury w czasie rodeo.
  • Srać mi się chce – odpowiada pies.
  • Trzeba było srać przed wejściem.
  • Wtedy mi się nie chciało.

Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.

  • Z, Y, X – krzyczy. – U, V, W.
    Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.
  • Fajfus – mówię do niego. – Fajfus, nie sraj tutaj.
  • Kiedy mnie ciśnie – odpowiada i zaczyna srać na podłogę.

Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z dupy.

  • To jest interesująca propozycja – mówi.
    Ktoś inny też podchodzi i patrzy.
  • To jest świeże – mówi.
    Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.
  • Odważne – mówi.
  • Ja państwa bardzo przepraszam – mówię do nich.
  • Jak się nazywa ta instalacja? – pyta kobieta.
  • Gówno – odpowiadam, zatykając palcami nos.
  • Mocne.

Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem „Gówno, 2017”. Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.

  • Cóż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim – mówi mój pies.
  • A pan jest kuratorem – pyta reporter. – Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.
  • Sądzę, że to gówno – odpowiadam.
  • Brutalnie prawdziwe – mówi kobieta z winem.
  • Ostentacyjnie szczere – mówi fotograf.
  • U, T, S – krzyczy kobieta w basenie z moczem.

Czy sztuka powinna mieć wyznaczone granice, których nie wolno przekraczać?

Artystyczna prowokacja nie jest dziełem przypadku, tylko czynem doskonale przemyślanym i artystę powinna obowiązywać zasada zdrowego rozsądku. Każdy z nich w duchu wie gdzie ta granica przebiega… Karą za przekroczenie tej granicy powinno być 10 klapsów na gołą dupę, wymierzonych publicznie, też w ramach prowokacji. 😉

Kim są prawdziwi patrioci?

Patriotyzm to ponoć umiłowanie ojczyzny. Cóż to jednak znaczy „kochać”? Pytanie zawsze pozostaje to samo: Kim są prawdziwi patrioci?

Płać podatki, sprzątaj kupę po psie, segreguj śmieci.

Hejtuj media publiczne (PiS), lobbuj za gender, walcz z watykańską okupacją.

Kup karabin, hejtuj imigrantów i Żydów, rozwalaj marsze lewactwa.

Który przepis na patriotyzm jest właściwy?

Miłosierdzie Boże jest w pierwszym rzędzie dla największych grzeszników, oni mają do niego szczególne prawo, stoją w kolejce przed innymi.

Chrzest gładzi wszystkie grzechy i od razu idzie się do nieba. Dlatego pierwsi chrześcijanie (niektórzy) odwlekali chrzest aż do śmierci.

Zbrodniarz nie może być uważany za publicznego grzesznika, bo zbrodni dokonał przed nawróceniem i chrztem.

No cóż, jeśli zbrodniarz przed śmiercią pojednał się z Bogiem i wyraził skruchę, to nie powinno się mu odmawiać pogrzebu. Pan Jezus na krzyżu przyjął skruchę łotra i od razu obiecał mu raj (kanonizował go osobiście).

Zbrodnie które dokonano przed nawróceniem i chrztem zostają zatarte?

Można się w tym pogubić i trafić tam gdzie się nie powinno być…

Dobre, bo polskie. Popierasz konsumencki patriotyzm Polaków?

W wielu krajach obserwujemy rozwój tzw. etnocentryzmu konsumenckiego. Klienci kupują głównie te krajowej produkcji. Dzieje się tak dzięki tradycji wspierania własnej kultury i akcjom marketingowym.

Wśród Francuzów wspierane krajowych producentów i artykułów ma silne znaczenie kulturowe i polityczne. We Francji powszechny jest nacisk na promocję francuskiej kultury, a także na wspieranie tamtejszych przedsiębiorstw.

Warto się zastanowić, czy patriotyzm konsumpcyjny panuje także w Polsce. Nie ma takiej atmosfery jak nad Sekwaną. Wręcz przeciwnie w świadomości mieszkańców przez wiele lat pokutowało przekonanie, że coś, co pochodzi z zagranicy, to musi być dobre. A przynajmniej lepsze od krajowego odpowiednika.

To, czy chętnie kupujemy polskie marki, zależy od kategorii, branży do jakiej one należą – Jak wynika z naszych badań wciąż trudno jest ścierać się naszym producentom z globalnymi korporacjami. W wielu dziedzinach nie ma też polskich marek – np. samochodów czy komputerów. Konsumenci mają więc ograniczony wybór, ale podejrzewam, że nawet jakby na rynku pojawiły się polskie komputery, to nie miałyby szans w konkurowaniu ze światowymi producentami.

Tak naprawdę nie wiemy do końca co oznacza sformułowanie „polska marka”.

Kiedyś prezes jednej z firm zajmujących się produkcją serów zastanawiał się, czy jeśli przedsiębiorstwo ma polskich pracowników i surowce, ale udziałowcem jest Niemiec, to czy można nazwać je polskim czy niemieckim? Odpowiedź nie jest taka prosta, a coraz więcej marek została przejęta przez zagranicznych globalnych monopolistów. Przeciętny konsument nie ma o tym nawet pojęcia. Nad pojęciem „polska marka” unosi się znak zapytania.

Najczęściej konsumencki patriotyzm Polaków mieści się w sloganie „Cena Czyni Cuda”. Trudno się dziwić, bo wielu z rodaków budżet często się nie dopina.

Każdy z nas jest na swój sposób patriotą, ale pominę wątek stricte bohaterski i skupmy się na codziennym patriotyzmie handlowym… Kupujesz polskie towary, bo są lepsze, wiesz co jesz itd itp.. czy wisi ci to kalafiorem i kupujesz to co akurat na topie w telewizyjnych reklamach?

Jak mówią wyniki badań, 90% facetów to pantoflarze. Do tego 3/4 nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.

Belgijscy naukowcy właśnie wyliczyli, że dziewięciu na dziesięciu mężczyzn robi wszystko tak, jak chcą tego od nich panie. Aż 75 proc. jest przy tym przekonanych, że podejmuje własne, autonomiczne decyzje.

Choć nie można wykluczyć, że po prostu świetnie udajemy, iż robimy tak, jak ona chce, gdy tymczasem jest zupełnie inaczej, to wyniki i tak są porażające.

Najczęściej jako broń w walce płci wykorzystywany jest wygląd. Kobieta po prostu uzbraja się w krótsza spódniczkę i głęboki dekolt i rusza do akcji „urabiania”. To strategia stosowana w 1/3 wszystkich przypadków.

Belgijscy naukowcy nie ograniczyli się do zbadania stopnia naszego pantoflarstwa i postarali się wyróżnić trzy podstawowe zagrywki nabierania nas przez panie. Oto one:

  • sierotka Marysia – czyli dobrze znana fanom współczesnych bajek o Shreku „mina kota w butach”. Proszący głos, łezka w oku, głęboki smutek i tęsknota na twarzy to charakterystyka tej zagrywki.
  • Nieposkromiona złośnica – podobno, gdy wystarczająco długo nasłuchamy się, jacy jesteśmy okropni, wymiękamy i dajemy się urobić na podobieństwo tego, czym według naszych kobiet moglibyśmy być.
  • „Śpisz dziś na kanapie!” – to najgroźniejsza broń, której nie wiadomo czemu nie zakazuje Konwencja Genewska. Naukowcy twierdzą, że pod wpływem tego szantażu jesteśmy gotowi zrobić wszystko.

Wyników nie komentuję. Przypominam natomiast, że według znawców damsko-męskich relacji, nadmierne uleganie drugiej stronie raczej nie kończy się dobrze. Kobietom wcześniej czy później nudzą się ulegli faceci i zaczynają szukać takich, którym same mogłyby ulec…
media

W podsumowaniu kilka cytatów…

W stwierdzeniu: „Chciałbym zrozumieć kobietę” słowo „zrozumieć” jest zbędne.

Są trzy rodzaje kobiet: damy, nie damy i nie każdemu damy.

Na każdą kobietę, która robi z mężczyzny durnia, przypada kobieta, która z durnia zrobi mężczyznę.

Żaden facet nie jest w stanie mieć pełnej kontroli nad swoją kobietą… Tak samo jak barometr nie ma kontroli nad pogodą.

Temat trudny, ale warto uświadamiać społeczeństwo… 😉

Jak zostać idealną kobietą. Wydaje się, że droga jest całkiem prosta – wystarczy nie być feministką, zdjąć bieliznę i nie wychodzić samej na imprezy.

Kobieta idealna wg OBOP:

Zdaniem mężczyzn kobieta idealna nie wyjeżdża sama na wakacje (83 proc. mężczyzn tego nie lubi), nie głosi feministycznych poglądów (83 proc.), nie wychodzi sama na imprezy (78 proc.) i nie płaci za siebie w restauracji (66 proc.).

Dla mężczyzn ważniejszy jest charakter niż wygląd wybranki – kobieta idealna powinna przede wszystkim chcieć mieć dzieci.

Istotna jest także ilość byłych partnerów, mężczyźni wolą dziewice lub kobiety, które miały jednego partnera seksualnego.

Wygląd zewnętrzny odgrywa drugorzędną rolę – ideałem jest jednak niska blondynka z dużymi piersiami.

Idealna kobieta nie powinna nosić bielizny ani przeklinać.

Ponad połowę mężczyzn denerwuje pytanie, czy kobieta nie wygląda grubo.

Lubią za to gdy to kobieta zaczyna flirt.

Pojawia się też kilka zarzutów: kobiety za dużo wymagają, nie dają mężczyznom swobody, obrażają się i wiele spraw kwitują odpowiedzią: „nieważne”.
media

Ja wiem, że o gustach niegrzecznie dyskutować, ale… 😉

Ślub konkordatowy to takie dwa w jednym, połączenie ślubu kościelnego z skutkami prawnymi jak po wizycie USC.

Ślub kościelny jest prawdopodobnie jedną z najpiękniejszych (najokazalszych) chwil w życiu. Jednak jeżeli weźmiecie sam ślub kościelny, nie będzie on w Polsce ważny prawnie. Ślub kościelny jest jedynie ceremonią kościelną. Dlatego pary decydują się najczęściej na ślub konkordatowy.

Nauki przedmałżeńskie. Sama nazwa budzi grozę i niemiłe skojarzenia. Znajomi opowiadają Wam o nich żałosne historie? Dowcipy? Mówią o straconym czasie?

Sam kurs przedmałżeński jest „bezbolesny”, nie kończy się egzaminem… zamiast zaliczenia jest lista obecności. Czasem organizowane są tzw. skupienia przedślubne. Potem pozostaje zaniesienie zaświadczenia do parafii.

Czy Kościół powinien jednak zaostrzyć wymagania wobec chętnych zawarcia ślubu kościelnego? Nie jest tajemnicą, że wielu bierze kościelny dla tego całego blichtru… a nie z potrzeby wiary.

W ogrodzie – kto z kim i co z czym…

Allelopatia czyli wzajemne oddziaływanie roślin – rośliny mogą oodziaływać na siebie zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Znajomość wzajemnego oddziaływania na siebie poszczególnych roślin można wykorzystać do ich ochrony oraz lepszej uprawy.

Powszechnie wiadomo, że zioła posadzone w pobliżu warzyw mają dobry wpływ na ich rozwój i poprawiają ich smak. Z kolei na smak i aromat truskawek korzystnie wpływa sąsiedztwo roślin strączkowych, cebuli oraz ściółka z igieł świerku lub sosny.

Wzajemne oddziaływanie może także występować w sposób pośredni, polegający na odstraszaniu lub wabieniu szkodników innych roślin.

Najbardziej znane pozytywne oddziaływania roślin to:
cebula – marchew
dynia – fasola i kukurydza
pomidor – pietruszka
słonecznik – ogórek
truskawka – czosnek
ziemniaki – fasola

Ale na tym nie koniec bo dobrych i złych relacji jest zacznie więcej. Warto je poznać i zastosować, szczególnie jeżeli zakładamy lub mamy w ogródku część przeznaczoną na rośliny użytkowe.

Burak ćwikłowy.
Dobrze toleruje fasolę, groch, ogórki, warzywa kapustne, sałatę, czosnek, koper, kolendrę, kminek, cząber ogrodowy i truskawki.
Nie toleruje pora i szpinaku.

Cebula.
Dobrzy sąsiedzi dla cebuli to ogórki, buraki ćwikłowe, pomidory, marchew, por, pietruszka, sałata głowiasta, majeranek, truskawki.
Nie znosi sąsiedztwa fasoli, grochu, kapusty i rzodkiewki.

Czosnek.
Dobrzy sąsiedzi dla czosnku to: ogórki, pomidory, sałata, skorzonera, marchew, burak ćwikłowy, bazylia, tulipan, lilia, malina, truskawka oraz drzewa i krzewy owocowe.
Złym sąsiadem dla czosnku są rosliny kapustne, groch i fasola.

Dynia.
Lubi sąsiedztwo fasoli, kukurydzy, nasturcji.

Fasola.
Dobrymi sąsiadami dla fasoli są : ogórki, warzywa kapustne, kukurydza, dynia, sałata, rzodkiewka, burak ćwikłowy, seler, szpinak, koper, kminek, szałwia lekarska, aksamitka, truskawki, ziemniaki, cząber ogrodowy i mięta.
Niedobrzy sąsiedzi fasoli to : groch, czosnek, koper włoski, por, cebula.

Groch.
Lubi sąsiedztwo ogórka, warzyw kapustnych, sałaty, marchwi, rzodkiewki, buraka ćwikłowego, kopru, kminku, szałwii lekarskiej, nasturcji i nagietka.
Nie lubi rosnąć w pobliżu fasoli, ziemniaków i pora. Nie lubi też roślin cebulowych : czosnku, cebuli, szczypiorku, szalotki.

Kalarepa.
Lubi rosnąć gdy w pobliżu jest groch, por, rzodkiewka, seler, rzodkiew, burak ćwikłowy, szpinak i sałata.
Nie znosi sąsiedztwa kapusty.

Kapusta głowiasta, brukselka i kalafior.
Tolerują w uprawie wsółrzędnej fasolę, groch, ogórki, sałatę, marchew, buraka ćwikłowego, seler, szpinak, pomidor, bazylię, kolendrę, kminek, miętę pieprzową, szałwię lekarską, tymianek, melisę, nagietka, aksamitkę i nasturcję.
Nie odpowiada im bliskie sąsiedztwo czosnku, pora i cebuli.

Marchew.
Dobrze rośnie z grochem, czosnkiem, porem, pomidorem, rzodkiewką, sałatą, skorzonerą, cebulą, koprem, majerankiem, miętą pieprzową, szałwią lekarską, nagietkiem i truskawką.
Nie lubi mieć w pobliżu selera.

Ogórki.
Czują się świetnie w towarzystwie fasoli , grochu, sałaty, buraka ćwikłowego, selera, szpinaku, pietruszki, czosnku, bazylii, estragonu, kopru, kolendry, kminku, nasturcji, nagietka, słonecznika, cząbru ogrodowego.
Złe sąsiedztwo dla ogórków to ziemniaki, pomidory, rzodkiewka, rzodkiew.

Pomidor.
Lubi mieć za sąsiada fasolę, sałatę, pory, seler, szpinak, cebulę dymkę, czosnek, pietruszkę, bazylię, koper, miętę pieprzową, cząber ogrodowy, nagietki.
Niemiłe mu sąsiedztwo grochu, ogórka, kalarepy, ziemniaka, kopru włoskiego i kolendry.

Por.
Dobrze czuje się obok ogórka, sałaty, marchwi, rzodkiewki, selera, pomidora, piertuszki i truskawki.
Nie lubi sąsiedztwa fasoli, grochu i buraka ćwikłowego.

Sałata.
Lubi mieć w pobliżu groch, ogórki, kapustę, koper włoski, marchew, rzodkiewkę, pomidory, cebulę, koper, miętę pieprzową, cząber ogrodowy, trybułę.
Nie lubi sąsiedztwa seleru i pietruszki.

Seler.
Dobrze rośnie w sąsiedztwie fasoli, grochu, ogórka, kapusty, pora, szpinaku, cebuli dymki, truskawek.
Nie lubi marchwi i sałaty.

Szpinak.
Pozytywnie reaguje na sąsiedztwo rzodkiewki.

Truskawki.
Wokół zagonów truskawek można wysiać groch, fasolę, szpinak, ogórecznik. Na aromat truskawek wpływa korzystnie również ściółka z igieł sosnowych i świerkowych. Czosnek zapobiega szarej pleśni.
Nie powinno się sadzić obok truskawek kapusty i ogórka.

Ziemniaki wczesne.
Powinny dobrze plonować posadzone obok kapusty, szpinaku, kukurydzy, bobu, fasoli.

Wpływ ziół
Dobrą atmosferę w ogrodzie stworzą pokrzywa, rumianek pospolity i mięta pieprzowa rosnące blisko siebie. Podniosą odporność warzyw i kwiatów oraz odstraszą szkodniki.
Cząber ogrodowy odpędza mszyce.
Trybuła odpędza mrówki, ślimaki, mszyce, przeciwdziała mączniakowi na sałacie.
Mięta pieprzowa odpędza mrówki i szkodniki kapusty takie jak bielinki lub pchełki ziemne. Stanowi też dobre sąsiedztwo dla drzew owocowych.

Wpływ kwiatów.
Źle na zioła wpływają posadzone w pobliżu aksamitki.
Warto za to posadzić aksamitki w pobliżu grządek warzywnych – chronią je przed nicieniami korzeniowymi groźnymi dla wielu warzyw. Podobny wpływ mają nagietki. Nasturcje chronią rośliny przed bielinkami, mszycami i ślimakami.

Drzewa i krzewy owocowe:

Bezpośrednio pod drzewami owocowymi nie powinna rosnąć trawa, hamuje ona bowiem wzrost korzeni, szczególnie młodych jabłoni i grusz. Zamiast trawy dobrze jest wysiać pod drzewami a także wokoło winorośli mieszankę roślin motylkowatych, np. łubinu i gorczycy, które to rośliny korzenią się głęboko a zimą pozostawiają w ziemi kanały, ułatwiające rozwój korzeni drzew.

Pod gruszami najlepiej utrzymywać czarny ugór.

Pod drzewami owocowymi (szczególnie pod jabłoniami) nie powinny rosnąć rośliny jaskrowate np. peonie. pełniki.

Nie powinno się też sadzić zimniaków. Wydzieliny korzeniowe ziemniaków i pomidorów hamują rozwój korzeni moreli. Ziemniaki są też złym sąsiedztwem dla malin.

Jabłonie i brzoskwinie nie powinny rosnąć obok siebie.

Nie sadzimy również obok siebie jabłoni i orzecha włoskiego.

Pod orzechem włoskim nie mogą dobrze rozwijać się jakiekolwiek rośliny z powodu działania związków trujących wypłukiwanych z liści tego drzewa.

Warto sadzić jabłonie i grusze w pobliżu topoli czarnej lub klonu jesionolistnego. Te drzewa ozdobne sprzyjają rozwojowi drzew owocowych i zwiększają ich mrozoodporność.

Pomidory są dobrym sąsiedztwem dla agrestu – ich zapach odstrasza szkodniki agrestu.

Naparstnice, wrotycz i pokrzywa sprzyjają rozwojowi drzew owocowych.

Nasturcja, przysmak mszycy, wysiana pod jabłonią chroni drzewa przed atakiem tych szkodników.

Chrzan przeciwdziała rozprzestrzenianiu się moniliozy jabłoni.

Szczypiorek chroni przed chorobami grzybowymi – jabłonie przed parchem a agrest przed mączniakiem.

Czosnek zapobiega porażaniu owoców przez groźną chorobę powodującą gnicie – szarą pleśń.

Przy malinie można wysiewać fasolkę karłową.

Maliny i jeżyny nie znoszą wzajemnego sąsiedztwa, nie lubią także truskawek i ziemniaków.

Winorośl warto posadzić przy morwie i wiązie, i pozwolić jej piąć się wokoło tych drzew, uzyska się wtedy lepszy smak winogron i większe plony.
Dobrymi sąsiadami dla winorośli są też hyzop i łubin.
W sąsiedztwie kapusty i leszczyny młode rośliny winorośli zamierają.

Nie ma przeciwwskazań aby w pobliżu drzew owocowych wysiewać ogórki i kukurydzę.

Czarna porzeczka, orzech włoski i czarny bez odstraszają gryzonie.
media

W pewnym sensie to działa, może nie tak szybko jak chemia i opryski, ale od kilku lat nie pryskam i uważam, że można uzyskać równowagę biologiczną. Gra warta świeczki a raczej zdrowia. 😉