Dzisiaj Zośka spytała, jak widzę naszą przyszłość.
Pół godziny opowiadałem jej o teleportacji, polach magnetycznych, maksymalnym wykorzystaniu surowców wtórnych i ochronie natury…
Jak się później okazało, nie do końca zrozumiałem pytanie…

Mężczyzna uważnie ogląda rozłożone na ladzie długopisy.
– Chciałbym wybrać jeden dla żony – mówi do sprzedawcy.
– Oczywiście, taka mała niespodzianka?
– Tak, chyba mogę tak powiedzieć. Chciała futro…

Mąż wraca późnym wieczorem do domu, cichuteńko idzie do lodówki. W lodówce tylko światło, idzie do sypialni zapytać żonę co może wrzucić na ruszt.
Ku swemu wielkiemu zdziwieniu widzi rozpaloną i spoconą żonę w łóżku
– Co ci jest, jesteś może chora?
– Nie wiem, to chyba serce, wyszeptuje żona. Biegnij do sąsiadów może mają jakieś krople nasercowe.
Mąż wybiega z sypialni, w przedpokoju mało nie stratuje swego pięcioletniego syna…
– Tatusiu, tatusiu ja się boję, tam w szafie w sypialni jest wujek!
Mąż się wraca do sypialni, otwiera szafę, a tam goły jego najlepszy przyjaciel.
– Ty chyba zgłupiałeś, żona ma prawie zawał, a ty mi tu dziecko straszysz!

Weekendowy poranek:
– Kochanie, na co masz bardziej ochotę? Na śniadanie, czy na seks?
– Śniadanie – pada szybka odpowiedź.
– A jeśli nie ze mną – nie ustępuje żona.
– Śniadanie.
– A jeśli z blondynką o długich nogach i z taaakimi cyckami?
– A takim, jak teraz pokazujesz?
– Tak!
Chwila ciszy.
– No, z takimi cyckami, to ona daleko nie ucieknie, dogonię. Śniadanie!