Młodożeńcy ustalają zasady współżycia…
– Jeżeli wyjdę z łazienki a bransoletkę będę miała na lewej ręce – to nie chcę – jeżeli na prawej to nie mogę…
– Taak, a jak ja wyjdę z łazienki w bokserkach to nie chcę, a jak bez, to mam w dupie twoją bransoletkę.

Leży Stefan z żoną w łóżku. Żona coś tam z zainteresowaniem czyta, aż Stefana to zainteresowało. Patrzy na tytuł: „Czego pragnie 20 milionów amerykańskich kobiet”. Wyrywa żonie książkę z rąk i przewraca kartki…
– Co robisz!?
– Sprawdzam, czy poprawnie napisali moje imię.

Facet wraca nad ranem nawalony jak stodoła…
– Znowu chlałeś, ile przepiłeś tej nocy?!
– 250 zł.
– Aż tyle! Jak mogłeś przepić tyle kasy?! Co ty sobie wyobrażasz pijaczyno?!
– A ty co sobie wyobrażasz, że to tak łatwo?! Nie pijesz, nie palisz i na dodatek masz własna piz’dę!

– Skarbie, zjedz kawałek tortu!
– Dziękuję, nie chcę.
– Spróbuj, bardzo smaczny!
– Nie dziękuję. Po 18 i nie jem nic słodkiego.
– Kochanie, proszę.
– Ja deserów w ogóle nie jadam….
– Żryj ten tort, do cholery! Pierścionek w nim jest głupia, żenić się z Tobą chcę!

Podczas pogrzebu niechcący zawadzono trumną o ścianę. Ku zaskoczeniu wszystkich dał się słyszeć dochodzący z niej jęk. Szybko otworzono trumnę, gdyż okazało się, że kobieta w niej jeszcze żyje. Po tym zdarzeniu żyła jeszcze przez 10 lat. Podczas kolejnego pogrzebu słychać było tylko jej męża krzyczącego: „Uwaga na ścianę!”.