Skacowany facet budzi się w wyrku, rozgląda… obok niego leży jakaś kobieta. Przygląda się jej… i nic z wczorajszego wieczoru nie pamięta. Zagaduje:
– My się chyba znamy?
Ona do niego:
– No myślę….w końcu jesteśmy już 15 lat po ślubie.

Facet kupuje żonie biustonosz.
– Jaki rozmiar? – pyta ekspedientka
– Dokładnie nie wiem.
– Może jak grapefruit?
– Nieeeee…
– Jak pomarańcza?
– Nieeeee…
– Może jak jajko?
– O to to, jak jajko, sadzone.

– Boże! Co za cudo! Co za cudo! Jestem zachwycony! Ciekawe, co tam jest w środku! Nie wytrzymam! Mogę rozpakować te wspaniałości, czy muszę czekać do urodzin?!
– Uspokój się, Stefan! Nie możesz mi rozpiąć biustonosza jak normalny człowiek?!