Konferencja Episkopatu Polski opublikowała 14 marca raport na temat wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez kapłanów w polskim Kościele

Kościół musi być nieskazitelnie stanowczy w walce ze złem, ale musi także wzywać do nawrócenia, pokuty i okazywać miłosierdzie sprawcom, jeśli szczerze żałują – powiedział w czwartek 14 marca zastępca przewodniczącego KEP abp Marek Jędraszewski.

Z danych, które otrzymał Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski (KPE) od wszystkich diecezji i zakonów, wynika, że łączna liczba ofiar poniżej 15 lat wynosiła 345 we wszystkich – również niepotwierdzonych – przypadkach. Ofiar powyżej 15 lat było 280. Wśród ofiar, we wszystkich zgłoszonych przypadkach, łącznie małoletni płci męskiej stanowili 58,4 proc., a małoletni płci żeńskiej 41,6 proc.

Ze wszystkich przypadków, względem których udało się ustalić stan procesu kanonicznego (94,8 proc. wszystkich zgłoszonych przypadków), 74,6 proc. było już zakończonych, a 25,4 proc. było jeszcze w toku.

Dane opracował Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego i Centrum Ochrony Dziecka.

Taki Kościół, który nie chce wziąć odpowiedzialności, robiący uniki, zostawia fatalne wrażenie – tak dzisiejszą konferencję KEP ws. pedofilii w Kościele ocenia katolicki dziennikarz „Tygodnika Powszechnego”.

Na konferencji – co wielokrotnie podnosili niektórzy z komentatorów – zabrakło zdecydowanych przeprosin ze strony hierarchów, skierowanych do ofiar duchownych.
media.pl

Nikt raczej nie wierzy w to, że raport jest rzetelny. Dominują natomiast opinie, że jest mocno zaniżony i jest próbą wybielenia środowiska duchownych katolickich…

Episkopat Polski dalej idzie w zaparte, jak długo?

W tygodniku „Tylko Polska” tekst „Jak rozpoznać Żyda”…

Podczas dzisiejszej (13.03.2019) konferencji prasowej Michał Kamiński (PSL-UED) pokazał tygodnik „Tylko Polska” z hasłem „Jak rozpoznać Żyda” na okładce. „Nazwiska, cechy antropologiczne, sposób wysławiania się, prezencja, cechy charakteru, metody działania, działanie dezinformacyjne. Jak ich zwyciężyć? Tak dalej być nie może!”.

Uznaję za absolutny skandal, że w polskim Sejmie (….) takie plugawe pisma, jak wyjęte z nazistowskich gazetek, są sprzedawane – oświadczył Kamiński. Zaapelował do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o wyjaśnienie, „jak to możliwe”, że tego typu treści są rozprowadzane na terenie parlamentu.

Według Kamińskiego, w żadnym europejskim parlamencie nie powinno być miejsca dla pisma, które – jego zdaniem – ma „charakter antysemicki”.
media

Dawno nie spotkałem się z tak zręczną kampanią reklamową niszowego piśmidła… Można, można… Jutro kupię i poczytam…

Sejm to bardzo ciekawe miejsce, tu się obchodzi oficjalnie żydowskie święta, ale i „edukuje” przedstawicieli narodu…, zaś Michał Kamiński, wielki wielbiciel Pinocheta, powinien zawiadomić organa ścigania a nie robić reklamę tygodnikowi.

WOŚP udało się w tym roku zebrać rekordową sumę. Za rządów PO-PSL nigdy to się nie udało.

W piątek 8 marca na konferencji prasowej w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku ogłoszono ostateczny wynik 27. Finału WOŚP.

WOŚP udało się w tym roku zebrać rekordową sumę 175 mln 938 tys. 717 zł i 56 groszy.

Za rządów PO-PSL nigdy to się nie udało.

Hasłem tegorocznej zbiórki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy było „Pomaganie jest dziecinnie proste”. Pieniądze zostaną przeznaczone na zakup sprzętu medycznego dla specjalistycznych szpitali dziecięcych.

Narodowy Program Trzeźwości opracowany przez Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, jednoznacznie stwierdza – „Alkohol zabija komórki mózgowe, ale nie wszystkie… Tylko te, które odmawiają picia”. Zastanów się, nim znów sięgniesz po alkohol!

Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości zaprezentował program walki z alkoholizmem i upijaniem się, który, jak czytamy na stronie KEP, „ma być realizowany m.in. poprzez kampanie społeczne i edukacyjne oraz zaangażowanie instytucji kościelnych, państwowych i samorządowych”.

W Narodowym Programie Trzeźwości znalazły się propozycje, które mają doprowadzić do „zmniejszenie spożycia alkoholu, skali upijania się i akceptacji dla upijania się”.

Jedną z propozycji duchownych jest podwyższenie wieku inicjacji alkoholowej, czyli „uzyskanie realnej abstynencji dzieci i młodzieży do 21. roku życia”. Twórcy dokumentu powołują się regulacje w Stanach Zjednoczonych, gdzie osoby do 21. roku życia nie mogą kupować alkoholu.

To niejedyny pomysł Episkopatu. Duchowni chcą również ograniczenia dostępności napojów alkoholowych poprzez ograniczenia dot. zezwoleń na obrót, ograniczenia marketingowe i reklamowe, wpływ na ceny i podatki.

W dokumencie czytamy również, że grupą podwyższonego ryzyka problemów alkoholowych są studenci uczelni wyższych.

„Należy zalecić szkołom wyższym objęcie wszystkich studentów skuteczną profilaktyką od początku studiów. Należy zakazać, w odpowiednim trybie prawnym, sponsorowania juwenaliów i innych imprez studenckich przez przemysł alkoholowy” – zalecają duchowni.
media

Jak to ePiSkopat widzi, alkohol będzie od 21 roku życia a prezerwatywy bez ograniczeń?

Na początek, to ja bym zlikwidował powszechne nadużywanie alkoholu wśród księży i hierarchów… Codzienne picie nawet niewielkich porcji alkoholu to już nałóg, a księża nie kończą na jednym kielichu wina codziennie…

11 lipca – Dzień Pamięci o Ludobójstwie na Wołyniu.

W nocy z 10 na 11 lipca 1943 oddziały UPA przy wsparciu chłopstwa ukraińskiego zmobilizowanego w tzw. Samoobronnych Kuszczowych Widdiłach (SKW) przystąpiły do skoordynowanego ataku na miejscowości, w których żyli Polacy, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim, a także kowelskim.

Jednej z pierwszych masakr dokonano w Dominopolu, rozstrzeliwując przy okazji współpracujący dotąd z UPA oddział partyzancki Stanisława (Celestyna?) Dąbrowskiego. Sprawcy (przypuszczalnie upowcy zahonu „Sicz” Antoniuka) zabili około 220 Polaków.

Około godziny 2.30 UPA napadła na Gurów, zabijając 200 Polaków. Pół godziny później ci sami sprawcy przeszli do Wygranki, gdzie zamordowali 150 osób.

Oprawcy działali w wyspecjalizowanych grupach – jedne pododdziały otaczały wieś kordonem, inne zajmowały miejscowość, gromadziły ofiary w jednym miejscu i dokonywały masakry. Oczyszczaniem terenu z niedobitków oraz grabieżą zajmowali się ukraińscy chłopi. Oddziały UPA po dokonaniu masakry w jednym miejscu szybko udawały się do następnej osady, którą zamierzano wymordować.

W kilku przypadkach (Chrynów, Krymno, Kisielin, Poryck, Zabłoćce) dokonano zbrodni na Polakach zebranych na mszy w kościele. W Chrynowie zamordowano 150 osób, W Krymnie 40, w Porycku 200, a w Zabłoćcach 76. W Kisielinie zginęło 90 Polaków, lecz część wiernych zdołała zabarykadować się na piętrze plebanii i obronić przed atakami upowców. W wyniku ataków na kościoły zginęło dwóch księży (Józef Aleksandrowicz w Zabłoćcach oraz Jan Kotwicki w Chrynowie), zaś ks. Witold Kowalski z Kisielina został ciężko ranny. Ksiądz Bolesław Szawłowski według sprzecznych relacji zginął także 11 lipca (w kościele w Porycku), lub też został jedynie ranny a upowcy odnaleźli go i dobili dzień później.

Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Nierzadko zbrodnie były dokonywane ze szczególnym okrucieństwem, ofiary były torturowane. Często polskich zabudowań nie palono od razu, lecz dopiero po kilku dniach, by w tym czasie schwytać i zabić ewentualnych niedobitków, którzy powróciliby do swoich domów.

11 lipca 1943 był dla Polaków jednym z najtragiczniejszych dni II wojny światowej.
media

Banderowska ideologia odradza się na Ukrainie i choć nie mniej zbrodnicza, ma się całkiem dobrze. Zbrodniarze z pod znaku OUN i UPA stawiani są na pomnikach jako bohaterowie. Wzory do naśladowania. Hydrze łeb odrasta przy milczącej aprobacie Unii Europejskiej.

Waszyngton szykuje lepszą, niż się do tej pory spodziewano, ofertę wzmocnienia sił okupacyjnych w Polsce.

Amerykanie rozważają m.in. ulokowanie na stałe w Poznaniu potężnego sztabu dowodzenia, na którego czele stanąłby dwu, a może nawet trzygwiazdkowy generał. W razie zagrożenia byłby odpowiedzialny za koordynację działań USA na wschodniej flance NATO.

Na wiele lat do przodu ma też być planowana obecność w Polsce amerykańskiej brygady bojowej, której losy są dziś ustalane z roku na rok. USA rozważają stałą obecność swoich sił powietrznych w Łasku i Mirosławcu oraz wojsk specjalnych w Krakowie.
media

Amerykańskim okupantom w Polsce mówimy stanowcze NIE. W Polsce miała być druga Japonia, potem druga Irlandia a kończymy jako drugi Wietnam Południowy.

Polacy nie chcą powrotu Tuska do krajowej polityki.

41 proc. badanych chce powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki – wynika z sondażu IPSOS.

55 proc. badanych nie chce powrotu obecnego szefa Rada Europejskiej.

Najbardziej powrotu polityka do Polski nie chce elektorat PiS (91 proc.), elektorat PO – w 95 proc. jest za powrotem Tuska.

Sondaż IPSOS przeprowadzono 14-16 lutego 2019 metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1004 osób.
media

Nie będę ukrywał, że jestem w gronie tych 55%. Miał swój czas i skończył jak jakiś smarkacz rzucając posadę premiera dla lepszych zarobków na emigracji, no to niech teraz wypierdala na drzewo.

Cień Tuska krąży nad Polską…

Grzechy które popełnił kładą się długim cieniem…

Bogdan Borusewicz (PO) uważa, że ma wystarczające dowody na to, by uznać ks. Henryka Jankowskiego za agenta SB.

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) oskarża ks. Henryka Jankowskiego (kapelan „Solidarności”) o to, że był agentem SB. Jego zdaniem, to właśnie duchowny „nakręcił” konflikt między Anną Walentynowicz a Lechem Wałęsą.

Z niepokojem obserwowałem narastający konflikt między Lechem Wałęsą i Anną Walentynowicz. Szybkość i gwałtowność narastania tego konfliktu wskazywała mi, że za tym stoi bezpieka, że ktoś to nakręca, inspiruje. Atak na Annę Walentynowicz szedł ze strony Komisji Zakładowej Stoczni Gdańskiej, z którą ksiądz Jankowski był wtedy bardzo związany – tłumaczy. Dzisiaj jestem przekonany, że to ksiądz Jankowski nakręcał ten konflikt i atak na Annę Walentynowicz – dodaje.

Przypomina też kolejną historię z 1984. Opowiada, jak udało mu się załatwić – dzięki pomocy młodej dziewczyny z księgarni – konspiracyjne mieszkanie dla niego i jego rodziny. Okazało się jednak, że adres został szybko spalony. Borusewicz postanowił sprawdzić, jak to się stało. Okazuje się, że dziewczyna poprosiła o pomoc ks. Jankowskiego, a zaraz po tym wydarzeniu zaczęła ją śledzić SB.

Wiele lat później, już w latach 90., odwiedził mnie dziennikarz, który powiedział mi, że rozmawiał o księdzu Jankowskim z majorem Berdysem, zastępcą szefa wydziału IV SB w Gdańsku, który zajmował się Kościołem. Ten major powiedział mu, że te kazanie na mszę w Stoczni to on Jankowskiemu sam napisał, a także przytoczył całą tę historię z dziewczyną z księgarni, którą po donosie Jankowskiego zaczęto obserwować. Sprawa się wyjaśniła. Dwie części orzecha pasowały do siebie – wyjaśnia opozycjonista. Przypomniał też, że mówił o tym wielokrotnie hierarchom Kościoła, jak i osobom, które stawiały ks. Jankowskiemu pomnik.

Zapytany, czy wiedział o pedofilii, stwierdził, że nie miał o tym pojęcia. Tłumaczy, że trzymał się z daleka od ks. Jankowskiego, bo nie miał do niego zaufania i obawiał się agentów SB, których – jak mówi – pełno było w św. Brygidzie. Ocenia jednak, że włądze musiały wiedzieć o skłonnościach księdza. Fakt, że podjął współpracę z SB, umożliwiał mu prawdopodobnie robić rzeczy, które kogoś innego narażałyby na kodeks karny – zauważa Borysewicz.
media

Jestem coraz bardziej przekonany, że „Solidarność” to najbardziej udana operacja Służby Bezpieczeństwa PRL. Trzeba będzie historię „wolnej polski” pisać na nowo. Czy to nie jest żałosne?

Prałat Henryk Jankowski – ksiądz katolicki, kanonik, kapelan „Solidarności”, usunięty z funkcji proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku w 2004 w związku z oskarżeniami o wykorzystywanie seksualne dzieci. Według danych IPN Jankowski był kontaktem operacyjnym Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Libella” vel „Delegat”.

Konferencja bliskowschodnia dobiegła końca. Miało być antyirańsko a wyszło antypolsko.

Co przyniosła konferencja bliskowschodnia w Warszawie organizowana przez USA:

Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w czasie pobytu w Warszawie, że „Polska jako naród współpracowała z nazistowskim reżimem, który zabijał Żydów w czasie Holokaustu”.

W relacji z Warszawy amerykańska dziennikarka żydowskiego pochodzenia Andrea Mitchell z telewizji MSNBC powiedziała, że „podczas powstania w getcie Żydzi walczyli przeciwko polskiemu i nazistowskiemu reżimowi”.

Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych w administracji prezydenta Mike Pompeo zabrał w Warszawie głos w sprawie zwrotu majątków spadkobiercom pomordowanych Żydów. „Zachęcam moich polskich kolegów, by wprowadzili prawo, które pozwala na zwrot majątków tym, którzy je stracili podczas Holokaustu” – dodał.

Dodatkowo amerykański wiceprezydent Mike Pence w Warszawie opowiadał otwarcie gorzkie rzeczy o Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech w Polsce, która jest częścią Unii Europejskiej i od której zależy nasz dobrobyt i bezpieczeństwo. Rozbijał jedność Unii, podlewając to jeszcze ewangelikalnym sosem religijnym.

Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych w administracji prezydenta Mike Pompeo oświadczył, że nie da się rozwiązać sytuacji na Bliskim Wschodzie bez konfrontacji z Iranem.

To byłby zasadniczo cały dorobek konferencji bliskowschodniej w Warszawie. Opluci i skopani gospodarze robią dalej dobrą minę i jutro niewątpliwie odtrąbią swój dyplomatyczny sukces.

Z sondażu CBOS wynika, że Polacy najbardziej nie lubią Arabów i Romów, a największą sympatią darzą Czechów.

Z sondażu CBOS przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face to face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 10–17 stycznia 2019 roku na liczącej 928 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski wynika, że Polacy najbardziej nie lubią Arabów i Romów. Największą sympatią darzą Czechów – 56 proc. badanych (przy 28 proc. obojętności i 11 proc. niechęci)

55 proc. respondentów deklaruje pozytywne nastawienie do Włochów (28 proc. obojętności i 11 proc. niechęci). Słowaków i Węgrów sympatią darzy po 53 proc. badanych (przy 29 proc. obojętności i 10 proc. niechęci dla Słowaków oraz 27 proc. obojętności i 12 proc. niechęci dla Węgrów).

Sympatię do Amerykanów deklaruje 51 proc. badanych (przy 30 proc. obojętności i 14 proc. niechęci).

50 proc. ma pozytywne nastawienie do Anglików (29 proc. obojętności i 15 proc. niechęci), do Chorwatów – 47 proc. (29 proc. obojętności, 13 proc. niechęci), do Irlandczyków – 46 proc. (30 proc. obojętności, 12 proc. niechęci).

Po 41 proc. respondentów z sympatią odnosi się do Duńczyków (31 proc. obojętności, 14 proc. niechęci) oraz do Francuzów (30 proc. obojętności, 21 proc. niechęci).

Sympatię do Finów deklaruje 40 proc. badanych (31 proc. obojętności, 13 proc. niechęci).

Po 36 proc. ankietowanych wyraża sympatię do Litwinów (31 proc. obojętności, 21 proc. niechęci) oraz do Niemców (26 proc. obojętności, 34 proc. niechęci).

Przychylne nastawienie wobec Bułgarów ma 34 proc. ankietowanych (36 proc. obojętności, 20 proc. niechęci).

Wobec Białorusinów, Chińczyków oraz Żydów porównywalnie często deklarowana jest sympatia co niechęć. Białorusinów i Chińczyków sympatią darzy po 31 proc. badanych. Niechęć do Białorusinów deklaruje 27 proc., a do Chińczyków – 28 proc. respondentów.

Wobec Ukraińców natomiast niechęć przeważa nad sympatią (31 proc. sympatii, 41 proc. niechęci).

O Żydach pozytywnie mówi 31 proc. badanych, negatywnie – 33 proc.

Pozytywne nastawienie wobec Rosjan deklaruje 28 proc. badanych, niechęć – 43 proc. Do Rumunów sympatię deklaruje 24 proc. respondentów, a niechęć do nich deklaruje 40 proc.

57 proc. badanych z dystansem podchodzi do Romów (17 proc. sympatii) a 65 proc. – do Arabów ( 13 proc. sympatii).

CBOS wskazuje, że niemal wszyscy badani mają sprecyzowane nastawienie wobec Niemców (96 proc.), Rosjan (96 proc.), Czechów, Amerykanów, Ukraińców, Romów (po 95 proc.). Natomiast najmniej respondentów ma wyrobiony stosunek do Finów (84 proc.) oraz Duńczyków (86 proc.).

„W tym roku odnotowujemy poprawę nastawienia do niemal wszystkich nacji uwzględnionych w sondażu. W stosunku do roku ubiegłego bardzo wyraźnie przybyło badanych darzących sympatią Czechów, Słowaków, Białorusinów, Rosjan, Węgrów oraz Włochów. Ponadto dość znacząco zmniejszyły się odsetki ankietowanych deklarujących negatywne nastawienie wobec Rosjan i Białorusinów” – podkreśla CBOS.
media

Zaskakuje tylko 33 procent negatywnych opinii o Żydach, nie było ostatnio narodu bardziej obrażającego Polaków jak Żydzi. Czym tłumaczyć tą wyrozumiałość uczestników sondażu?