Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze często łapię zadyszkę.
– Jest pani przebadana wszechstronnie i jest pani okazem zdrowia.
– A jednak często łapię zadyszkę!
– To znaczy kiedy?
– Jak nie mogę dogonić autobusu.

Przychodzi baba do lekarza:
– Doktorze, kiedy zdejmuję stanik, piersi mi się unoszą!
– A to dziwne, proszę zdjąć biustonosz, zaraz zobaczmy.
Kobieta zdejmuje stanik i jej piersi naprawdę się unoszą.
– Doktorze, co mi dolega?
– No cóż … Na razie mogę powiedzieć tylko jedno – ta choroba jest zaraźliwa!

Przychodzi facet do lekarza:
– Panie doktorze, mam jedno jądro żelazne, a drugie drewniane.
– A to ciekawe. Problemów z moczem pan nie ma?
– Nie.
– A jak u pana z seksem?
– Jak najbardziej w porządku. Żonka nie narzeka.
– A dzieci są?
– Owszem – Terminator skończył 13 lat, a Pinokio w tym roku do szkoły idzie…

Przychodzi facet do lekarza:
– Czy pan chrapie przez sen?
– Nie mam pojęcia panie doktorze, ale chyba nie. Nigdy nie obudziłem się z powodu własnego chrapania.
– A żona?
– Żona na pewno nie, po ślubie ma dziwny zwyczaj: kiedy kładzie się spać, wkłada zatyczki do uszu.

Facet zachorował i umówił się na teleporadę w ramach NFZ. Lekarz wypytał i w pewnym momencie mówi:
– Proszę zakasłać… No tak… Proszę zakasłać jeszcze raz… No tak, wszystko jasne… Proszę pana, sprawa jest oczywista – ma pan kaszel.