Przychodzi baba do lekarza:
– Pomocy, doktorze! Nie wiem co się dzieje. Jest mi źle. Jedyne o czym myślę to czy się powiesić czy podciąć sobie żyły. Co ze mną nie tak?
– Wydaje mi się, że ma Pani problem z podejmowaniem decyzji.

Przychodzi facet do lekarza:
– Doktorze, z moim penisem jest chyba coś nie tak, jak tylko zdejmuję bokserki przed seksem to żona się z niego śmieje.
– Nie ma się co martwić, ostatnio w naszej okolicy to dość powszechne.
– Naprawdę?
– Tak, ona na wszystkich tak reaguje.

– Przykro mi, ma Pan raka.
– Doktorze, czy jest coś, co można zrobić?
– Tak. Właśnie dostaliśmy nowe lekarstwo. Jedna tabletka dziennie pozwoli dożyć spokojnej starości u boku żony.
– Taak… to mówi Pan, że ile mi jeszcze zostało?

Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze i co mi jest?
– To zależy. Jest wiele opcji. Od bardzo rzadko spotykanej formy choroby Parkera-Scotta po zwykłe przeziębienie. Wszystko zależy od Pani obecnej sytuacji finansowej.