Wchodzi facet do ortopedy:
– Panie doktorze mam problem…
– Tak słucham?
– Od kilku dni mam taki sam sen.
– To znaczy?
– Leże w łóżku, gdy nagle wchodzi 5 cudownych seksownych kobiet, podchodzą do mnie, zaczynają mnie rozbierać i najwyraźniej mają ogromną ochotę na dziki sex.
– I co dalej?
– Wtedy ja wstaję i wyrzucam je wszystkie za drzwi.
– No, ale w czym mogę Panu pomóc?
– Połam mi Pan ręce…

Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze, wszyscy mi mówią, że jestem nimfomanką?
– No, tak od razu to ciężko powiedzieć… Trzeba się temu przyjrzeć, badania porobić… A teraz niech Pani puści mojego penisa bo karty nie wypełnię!

Przychodzi facet do lekarza:
– Panie doktorze, mam problem ze słuchem, nawet nie słyszę własnego kaszlu.
– Dam panu receptę – odpowiada lekarz – proszę przyjmować leki przez siedem dni i zjawić się do kontroli.
Siedem dni później…
– Ogromnie panu doktorowi dziękuję ! – woła od progu. Teraz przynajmniej słyszę swój kaszel. Co pan zrobił, że słyszę lepiej?
– Przepisałem panu lek, dzięki któremu kaszle pan głośniej…