Przychodzi facet do dentysty:
– Mamy dwa rodzaje opłat, 500 złotych leczenie bez bólu i 1000 złotych leczenie z bólem.
– W takim razie wybieram taniej i bez bólu.
Dentysta zaczął borować, a facet zaczął wrzeszczeć.
– Widzę, że jednak boli. Znaczy się będzie leczenie za 1000 złotych.

Przychodzi baba do dentysty::
– O, tu boli, panie doktorze, tu!
– Proszę usiąść, zaraz zrobimy rentgena, zobaczymy w czym problem.
– Oj, nie panie doktorze, tylko nie rentgena, jestem w ciąży!
– Proszę się nie obawiać, to najnowszy model, całkowicie bezpieczny!
– Wie pan, z bezpiecznym seksem też się nacięłam.

Przychodzi facet do psychiatry:
– Ja w sprawie mojego kolegi z pracy.
– O co chodzi?
– Doktorze! – jemu się ciągle wydaje, że jest tirem z osiemnastokołową naczepą.
– Tak to ja nic nie pomogę – musi go pan jakoś tutaj dostarczyć.
– To raczej niemożliwe! – nie da rady wjechać tutaj do centrum, przecież wszędzie są znaki do 2,5 tony.

Przychodzi facet do psychoterapeuty.
– Proszę powiedzieć. Jest coś, co pana niepokoi? – zagaja rozmowę lekarz.
– Tak. Panie doktorze chciałbym skoczyć do toalety – odpowiada pacjent wiercąc się na krześle.
– No dobrze… W takim razie porozmawiajmy o tym…