Przychodzi facet do lekarza:
– Panie doktorze, mam jedno jądro żelazne, a drugie drewniane.
– A to ciekawe. Problemów z moczem pan nie ma?
– Nie.
– A jak u pana z seksem?
– Jak najbardziej w porządku. Żonka nie narzeka.
– A dzieci są?
– Owszem – Terminator skończył 13 lat, a Pinokio w tym roku do szkoły idzie…

Przychodzi facet do lekarza:
– Czy pan chrapie przez sen?
– Nie mam pojęcia panie doktorze, ale chyba nie. Nigdy nie obudziłem się z powodu własnego chrapania.
– A żona?
– Żona na pewno nie, po ślubie ma dziwny zwyczaj: kiedy kładzie się spać, wkłada zatyczki do uszu.

Facet zachorował i umówił się na teleporadę w ramach NFZ. Lekarz wypytał i w pewnym momencie mówi:
– Proszę zakasłać… No tak… Proszę zakasłać jeszcze raz… No tak, wszystko jasne… Proszę pana, sprawa jest oczywista – ma pan kaszel.

Przychodzi facet do lekarza:
– Panie doktorze, co noc prześladuje mnie ten sam koszmarny sen. Śni mi się, że po całym mieszkaniu goni mnie teściowa z krokodylem na smyczy. Widzę wyraźnie te okropne żółte oczy, chropowate czoło, ostre zębiska….
– To rzeczywiście brzmi groźnie…
– Tak, a krokodyl wygląda jeszcze gorzej.

Przychodzi baba do lekarza:
– Doktorze, cierpię z powodu bezsenności. Czy może mi pan pomóc?
– Oczywiście. Musimy tylko zidentyfikować przyczynę i się jej pozbyć.
– To nie będzie takie proste. Mąż chyba pokochał tego bachora.