Dyżurny Psychiatra Kraju raportuje – żyjemy w globalnym obozie zagłady…

Myślałem że szczepionki przeciw zdrowiu i życiu załatwią problem depopulacji, dlatego na jakoś czas znikły samoloty depopulacyjne rozsiewające chemtrails. Ale nie, znowu się pojawiły. Być może zabijanie ludności tylko przy pomocy GMO, pestycydów Monsanto, zatrutej żywności, „chemioterapii”, aborcji, eutanazji, namordników, braku dostępu do lekarzy, więzieniu ludności w domach by utraciła odporność, „leków” chemicznych, truciu fluorem i konserwantami wystarczy. Ale nie, powrócono do trucia ludzi z powietrza.

Specjaliści nie mają złudzeń: Te smugi, które nazywamy smugami chemicznymi, tworzą przeróżne zygzaki na niebie, wyglądają jak biała siatka na niebieskim niebie. Utrzymują się bardzo długi czas. Opadają na ziemie wraz z deszczem.

Ich skład jest niezmiernie toksyczny. Zawierają między innymi bardzo toksyczny aluminium, który znajduje się również w szczepionkach. Ta chemia opada na gleby, uprawy roślinne. Zwierzęta domowe pasąc się na łące jedzą te trucizny.

Już nie kryją się z tym i rozsiewają chemtrails nawet gdy czyste niebo. Kilka dni temu postanowiłem się poopalać na słońcu, bo zero chmurki zapowiadały te telewizyjne meteo-oszusty a tu niebo dosłownie białe od smug, że słońce nie grzało praktycznie wcale, i tak 3 godziny opalania poszło się ebać.

Żyjemy w wielkim globalnym obozie zagłady. Autozagłady. Człowiek najważniejszym zagrożeniem nie tylko dla innych, ale i dla swojego gatunku z tym genem samozagłady-selfgenocide. Dzieci kukurydzy karmione GMO ze chemizowanej monokultury niszczącej wiejski sielski krajobraz nie tak dawno pachnący łąką, zbożem, płodozmianem. A teraz? – dlaczego między kukurydzą nic nie wyrasta? – nawet chwast?

Czy mamy do czynienia z ogólnoświatowym spiskiem elit, którym – z bliżej nieokreślonych powodów – zależy na truciu całych społeczeństw? Sugerują to badacze tzw. chemtrails, czyli smug chemicznych na niebie. W Polsce nawet duchowni mówią, że nie sposób wytłumaczyć niektórych zjawisk (np. pogodowych) inaczej, niż poprzez celowe rozpylanie dziwnych substancji na niebie. W Szwecji działacze z Partii Zielonych oskarżyła CIA o trucie Europejczyków. A w USA doradcy prezydenta wymknęło się, że ludzie i zwierzęta są regularnie podtruwani… O co tu chodzi?

Logika covidowego efektu medialnego…

– Halo! Facet, do ciebie mówię! Dlaczego chodzi pan po sklepie bez maseczki?
– A dlaczego pani chodzi w maseczce?
– Żeby chronić siebie i innych
– Chronić? Ale przed czym?
– Pan sobie jaja robi?!
– W żadnym razie. Czego się pani boi?
– Zakażenia, epidemii – to oczywiste!
– A dlaczego nie boi się pani raka, anginy bądź innej choroby albo tego, że wychodząc ze sklepu zabije panią auto na szosie?
– Pan tak poważnie?
– Bardzo poważnie, niech mi pani logicznie wytłumaczy swój strach przed czymś co powoduje śmiertelność na poziomie 0,1 – 0,3% w stosunku do ogólnej liczby zachorowań, która na dodatek jest zafałszowana? Czy wie pani, że ma takie same szanse umrzeć na COVID-19 jak zginąć na pasach? Jak te niecałe dwa tysiące zgonów ma się trzystu tysięcy zmarłych w Polsce w tym roku?
Konsternacja… milczenie…
– Gdyby codziennie słyszała pani w mediach, że angina zabija to bała by się pani bardziej czy mniej?
Milczenie…

Tak wygląda rozmowa z przeciętnym, ogłupionym medialnie, covidowym niewolnikiem.

Kobiety są z Wenus, porozmawiajmy o tym…

Wenus to planeta od dawna uważana za bliźniaczkę Ziemi. Jest zbliżona pod względem wielkości, ma gęstą atmosferę, a także bogatą w wodę przeszłość. Najnowsze badania rzucają nowe światło na te dane.

W badaniu opublikowanym w „Journal of Geophysical Research Planets” naukowcy opracowali szczegółową symulację zachowania substancji lotnych, takich jak para wodna i dwutlenek węgla na planetach podobnych do Ziemi. Zmieniając obfitość cząsteczek, a także ich odległość od gwiazd, stworzono prosty algorytm do przewidywania, czy na planecie rozwinie się ocean, czy nie. Wenus wpasowuje się w schemat idealnie.

Oczywiście, nie dotyczy to dzisiejszej Wenus. Dzisiaj planeta ta jest piekielnym miejscem, w którym panuje wysokie ciśnienie i temperatura przekraczająca 450 stopni C. Te warunki są konsekwencją dramatycznego efektu cieplarnianego. W przeszłości Wenus była jednak zupełnie inna.

Najnowsze badania potwierdzają, że w przeszłości na planecie Wenus panowały wystarczające warunki do rozwoju oceanu. Aby tak się stało, w świecie tym potrzebna była para wodna ważąca ok. 30 proc. ziemskiego oceanu.

Na podstawie symulacji wywnioskowano, że ocean na Wenus przestał istnieć ok. 715 mln lat temu.
media

Kobiety są z Wenus. Skupmy się zatem nad faktem do jakiego stanu doprowadziły swoją planetę. Złą gospodarką doprowadziły do katastrofalnego globalnego ocieplenia i uciekły na Ziemię. Z tego wszystkiego Wenus jako jedyna planeta kręci się wokół własnej osi w przeciwną stronę do innych planet wokół Słońca. Czy chcemy aby Ziemia też tak skończyła? Dokąd zmierzamy… parytety, równouprawnienie, feminizm itd. itp. Boże, miej nas w opiece…

Rosja stała się pierwszym krajem na świecie, który zatwierdził szczepionkę COVID-19.

Ruskie ogłosiły światu, że mają już szczepionkę przeciwko COVID-19. UE i USA odpowiedziały, że nie kupią od nich, bo wtedy nie zarobią ci co powinni. I zabawa w pandemię niech trwa nadal…

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W tym przypadku o astronomicznie wielkie pieniądze.

Alternatywna szybka pomoc zamiast tabletek.

Zgodnie ze, znaną już w starożytności, nauką refleksologii każdy palec można łączyć energetycznie z odrębnym organem.

  1. – Kciuk wiązany jest klatką piersiową – sercem i płucami.
    Jeśli odczuwacie palpitacje serca lub macie problem z zaczerpnięciem powietrza do płuc, naciskajcie na kciuk, pocierajcie go i lekko wyciągajcie. To uspokoi serce i pogłębi oddech.
  2. – Palec wskazujący łączy się z żołądkiem i jelitem grubym.
    Jeśli waszym problem jest ból żołądka, problemy z trawieniem lub zaparcia, uciskajcie palec wskazujący przez minutę, pocierajcie go i lekko wyciągajcie. W krótkim czasie uzyskacie poprawę pracy tych narządów.
  3. – Palec środkowy ma związek z sercem, krążeniem krwi i oddychaniem, a także z jelitem cienkim. Jeśli odczuwacie mdłości, zawroty głowy lub macie problemy z zasypianiem, uciskajcie palec środkowy.
  4. – Palec serdeczny wiąże się ze stanem psychicznym i nastrojem człowieka. Jeśli więc czujecie zbliżający się zły nastrój, jest wam smutno albo tracicie cierpliwość, masujcie palec serdeczny. Cieszcie się wewnętrznym spokojem, zadowoleniem oraz równowagą.
  5. – Mały palec łączony jest z nerkami. Masując go, możecie pozbyć się bólu głowy i szyi, lęku i zmęczenia.
  6. – Wewnętrzna część dłoni odpowiada za system nerwowy. Zwyczajne klaskanie w dłonie może być bardzo pomocne w utrzymaniu dobrej kondycji całego organizmu. Poza wsparciem dla układu nerwowego stymuluje krążenie krwi. Poczujecie się ożywieni, pełni energii i chęci do życia.

Cieszcie się zdrowiem…

Religijność jak twardy narkotyk.

Badania opublikowane w magazynie „Social Neuroscience” sugerują, że wiara religijna wpływa na ludzki mózg podobnie jak twarde narkotyki. Przeżycia religijne wpływają na te same części mózgu, co seks czy uprawianie hazardu. Okazuje się, że religijność może nie tylko stymulować ośrodek przyjemności, ale też wpływać na podejmowanie decyzji.

Opublikowane w magazynie „Social Neuroscience” badania pokazały, że mózg w podobny sposób reaguje na przeżycia religijne, co na narkotyki. W eksperymencie wzięli udział Mormoni (członkowie konserwatywnego ruchu religijnego), których badano podczas odczytywania świętych pism i oglądania filmów o tematyce religijnej.

Okazuje się, że podobnie jak seks czy uprawianie hazardu, religijne uniesienia aktywują część mózgu określaną jako układ nagrody. Jest on odpowiedzialny za motywowanie do działania, poprzez wywoływanie uczucia przyjemności w trakcie wykonywania korzystnych dla osobnika czynności. Szef zespołu badawczego, Michael Ferguson, zwrócił uwagę na fizyczną zmianę zachodzącą w mózgach badanych, gdy myśleli oni o Zbawicielu czy wiecznym życiu.

Co więcej, w czasie badań aktywowała się także kora przedczołowa, która odgrywa kluczową rolę w podejmowaniu decyzji. Ta część mózgu odpowiada za planowanie działań i przewidywanie ich konsekwencji, a także „wyhamowuje” nasze emocje. Współtwórca pracy dr Jeff Anderson przyznaje, że doświadczenie religijne może mieć największy wpływ na nasze decyzje. Dlatego badanie te są tak istotne.
media

Dziś właśnie Polską rządzą religijne ćpuny, efekty tych rządów teraz będą mieć naukowe wytłumaczenie…

Dziś 70 rocznica desantu amerykańskiej stonki ziemniaczanej na polskie wybrzeże, która po uchwyceniu przyczółków na brzegu rozpleniła się po całym kraju.

1 czerwca 1950 – Ukazał się komunikat prasowy Ministerstwa Rolnictwa i Reform Rolnych o zrzuceniu przez amerykańskie samoloty u polskiego wybrzeża masowych ilości stonki ziemniaczanej, która po wydostaniu się na brzeg miała się rozplenić po całym kraju.

Stonka, niszcząc ziemniaki, pozbawia nas podstawowego pokarmu, sprowadza nam głód – ostrzegano…

Chrząszcz ten miał zostać zrzucony przez samoloty amerykańskie do Bałtyku, skąd wypełzł na polskie wybrzeże. Następnie – jak donosiła „Trybuna Ludu” – rozpoczął wymierzone w socjalistyczną Polskę działania dywersyjno-sabotażowe w postaci zachłannej konsumpcji liści ziemniaków, uniemożliwiając w ten sposób dalszy wzrost bulw ziemniaczanych.

amerykańska stonka w natarciu…

Władze wydały stonce bezlitosną wojnę, ogłaszając liczne uchwały, apele i okólniki, na których podstawie do walki włączono tysiące obywateli, regularnie przeczesujących plantacje ziemniaków w poszukiwaniu ognisk stonki. Do swego rodzaju rozpracowania operacyjnego tego chrząszcza przystąpili także funkcjonariusze resortu bezpieczeństwa publicznego.

Walka ze stonką była akcją państwową, kierowaną przez Naczelnego Nadzwyczajnego Komisarza, a prowadzoną przez wojewódzkich komisarzy, przy współpracy stacji ochrony roślin i komitetów walki ze stonką. Kraj podzielono na sektory, co miało ułatwiać dokładną kontrolę pól ziemniaczanych.

„Organizujcie pod fachowym kierownictwem stacji ochrony roślin kolumny do zwalczania stonki ziemniaczanej. Prace te najlepiej przeprowadzać regularnie – najlepiej zbiorowo. W razie znalezienia chrząszcza lub larwy należy natychmiast (do 24 godzin) zawiadomić o tym urząd gminy, dostarczając zebrane okazy (chrząszcze lub larwy) w butelce z wodą z dodatkiem niewielkim nafty lub zabite wrzątkiem. Nie wolno pod żadnym warunkiem zostawiać lub przesyłać żywych okazów. Krzak, pod którym znaleziono stonkę, oznaczyć wysokim kołkiem, żeby móc do niego trafić na polu.” – instruowały media.

Na łamach prasy informowano też o nadzwyczajnych instrukcjach zwalczania stonki, drukowano mapy, na których zaznaczano pozycje wroga, a także publikowano wiersze będące ostrzeżeniem przed imperialistycznym żukiem z USA.
media

Wróg zewnętrzny zawsze groźny, kiedyś stonka z USA, dziś koronawirus z Chin.

Premier Mateusz Morawiecki zaszalał i od 18 maja będą mogły funkcjonować zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. Otwarte też zostaną usługi gastronomiczne.

Od poniedziałku 18 maja będziemy mogli skorzystać z usług fryzjera i kosmetyczki, pójść do restauracji i kawiarni… itp. mimo, że liczba zarażanych coraz większa.

To ja się kur’wa pytam: po ch’uj były wcześniejsze obostrzenia jak zarażonych było mniej? (pokolenie COVID-19)

nie wiem, nie powiem, ja tu tylko sprzątam…