Do papieża Franciszka wchodzi sekretarz…
– Wasza Świątobliwość! W poczekalni siedzi stary Żyd. Dwa tygodnie już czeka. Nie chce sobie pójść, prosi o audiencję.
– Dobrze, niech wejdzie.
Wchodzi taki bardzo, bardzo stary Żyd. Franciszek pyta:
– Jak mogę starszemu bratu w wierze pomóc?
Żyd wyciąga złożony kawał papieru. Rozkłada reprodukcję „Ostatniej Wieczerzy”. Pokazuje papieżowi i pyta:
– To są wasi ludzie?
Papież odpowiada:
– Nasi! Ale czemu pytacie?
– Rachunku nie zapłacili.

Afrykańczyk pyta misjonarza:
– Czy gdybym umarł nie mając nigdy okazji usłyszeć o naukach Chrystusa, czy on wysłałby mnie do piekła?
– Oczywiście, że nie. Przecież to nie byłaby twoja wina.
– Dlaczego więc przybyłeś tu by mi to powiedzieć?

– Jahwe – zwrócili się razu pewnego Żydzi do Wszechmogącego – już tak długo jesteśmy narodem wybranym, nie dałoby się wybrać teraz zamiast nas kogoś innego?
– A kogo byście proponowali w zamian?
– No kogoś, kogo Panu nie żal.

I Pan wybrał Polaków…

– Proszę księdza, czy to prawda, że Bóg stworzył kobietę i mężczyznę?
– Tak chłopcze. 
– I oni byli nadzy w ogrodzie? 
– Tak.
– I Bóg ich obserwował?
– Naturalnie. 
– To Bóg wymyślił porno, prawda? 

W Biblii to same banialuki wypisują. Weźmy Mojżesza i księgę wyjścia. Nie chodzi oczywiście o to Morze Czerwone, czy mannę z nieba. Ale czy słyszeliście kiedyś o władcy cywilizowanego kraju, który by robił problem z tego że mu Żydzi chcą z kraju wyemigrować?