Wieczorem, w małej górskiej wiosce kilku turystów zagaduje bacę siedzącego przed domem.
– Baco, a można w waszej wsi kupić gdzieś jakiś alkohol?
– Można.
– A gdzie konkretnie?
– Widzicie ten kościółek, na środku wioski?
– No, widzimy.
– To oprócz kościółka wszędzie.

Vin Diesel przypadkowo wpadł na zakupy do Biedronki. Stojąc w kolejce do kasy, zobaczył jak kasjerka uruchamia drugą kasę. Wówczas ludziska płci wszelakiej i wieku różnego rzuciły się, tratując kogo popadnie, aby ustawić się w czołówce. Wtedy Vin Diesel wyciąga komórkę i dzwoni do swojego agenta:
– Stary, mam rewelacyjny pomysł na kolejną część „Szybkich i Wściekłych”!

Dwóch Afroamerykanów podróżujących po Polsce postanowiło pójść na nabożeństwo. Nie znając polskiego uznali, że najbezpieczniej będzie, jeśli będą robić to, co siedzący przed nimi elegancko ubrany facet..
Podczas nabożeństwa ksiądz coś ogłosił i facet powstał. Obydwaj również zerwali się na równe nogi budząc ogólną wesołość w kościele.
Po skończonym nabożeństwie przybysze odkryli, że ksiądz mówi po angielsku i zapytali go, co tak rozśmieszyło zgromadzonych.
– Zapowiadałem chrzest i poprosiłem ojca o powstanie…

Janusz – badylarz na emeryturze – postanowił wydać część swoich oszczędności i odwiedzić dzieci które wyemigrowały Australii. Po wylądowaniu siada naprzeciw oficera imigracyjnego, który prosi go o paszport, pyta o dane, cel wizyty itp. W końcu zadaje pytanie:
– Czy był pan kiedyś karany?
Janusz, po chwili namysłu:
– Nie wiedziałem, że to wciąż jest wymóg…

– Czy był pan karany?
– Nie.
– Rozumiem. Jakie pan ma doświadczenie w pracy?
– Pięć lat w firmie „Eko utylizacja odpadów”, dwa lata w firmie „Wylewki betonowe”, plus szkolenia.
– A, czy był pan karany?
– Nie, ale już o to pani pytała.
– Przepraszam. I mówi pan, że chce u nas pracować?
– Dlatego złożyłem CV.
– I był pan karany?
– Nie, ale jak jeszcze raz pani zapyta, to będę!

Dziennikarze pytają się kury, czy to prawda, że zniosła 7-kilowe jajko. Kura odpowiada, że tak. Następnie pytają jakie ma plany na przyszłość. Ona odpowiada, że znieść 10-kilowe.
Zadowoleni odpowiedzią dziennikarze szukają koguta i pytają o te jajo. Kogut odpowiada, że faktycznie jedna z kur zniosła 7-kilowe jajo. Wtedy pytają się go jakie są jego plany na przyszłość. On odpowiada – obić strusiowi ryja!

Inspekcja w koszarach:
– W jaki sposób zabezpieczacie się przed zatruciem skażoną wodą? – pyta szef inspekcji.
– Najpierw gotujemy wodę, panie pułkowniku.
– Dobrze, a co potem?
– Potem dokładnie filtrujemy- odpowiada zapytany. I dodaje:
– I żeby się już całkowicie zabezpieczyć, pijemy wyłącznie piwo!