Alejką parkową zbliżają się do siebie dwie młode matki z wózkami. Podczas mijania, jak to zwykle bywa, zaglądają jedna drugiej do wózka.
– O… jaki śliczny. Ile już ma?
– Dziesięć miesięcy.
– Mój też… właśnie dzisiaj powiedział pierwsze słowo!
Głos z drugiego wózka: „a co powiedział?”.

Podryw kontrolowany:
– Zosiu, jak dam ci snickersa, to dasz pocałować się w policzek?
– No dobrze – On ją cmok i snickers do rączki.
– Zosiu, a jak dam ci dwa snickersy to mogę cię pocałować w usta?
– Zgoda – Cmok i dwa snickersy do rączki.
– Zosiu, a jak dam ci trzy snickersy to mogę cię pocałować w usta, ale z języczkiem?
– Kur’wa, facet, ja dostanę cukrzycy zanim Ty mnie przelecisz!

Niedzielny obiad. Ojciec Stefanka zwraca się do niego dystyngowanym głosem:
– Synu… podaj cioci Grażynie widelec i nóż.
– A niby po co?
– Synu…, nie dyskutuj, słyszałeś o dobrych manierach?
– Tato, ale przecież sam wczoraj mówiłeś, że ona żre jak koń.

Pies odpowiedział na ogłoszenie o pracy w FBI.
– Możemy cię zatrudnić – odpowiada personalny – ale musisz spełniać pewne wymagania. Po pierwsze, musisz pisać na klawiaturze z szybkością 60 słów na minutę.
Pies siadł do klawiatury i pisze z szybkością 80 słów na minutę.
– Oprócz tego – mówi dalej personalny – musisz przejść test fizyczny i zaliczyć tor przeszkód.
Pies perfekcyjnie pokonał tor przeszkód w rekordowym czasie.
– Ostatnie wymaganie – mówi personalny – to znajomość języków obcych.
Pies spojrzał ufnym wzrokiem na personalnego:
– Miau…

Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
– Och, przepraszam pana!
– Nie, nie to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan szukam gdzieś tu mojej żony…
– Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
– Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy, doskonałe nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w mini spódniczce i bluzeczce z dużym dekoltem. A pańska?
– Nieważne! Szukamy pańskiej!

Przedstawiciel handlowy puka do drzwi. Otwiera mu kobieta.
– Dzień Dobry, uszanowanie, łaskawa Pani. Czy pozwoli Pani, że przedstawię jej nasz najnowszy hit z dziedziny urządzeń gospodarstwa domowego, o którym pani sąsiadka twierdzi, że nie może sobie Pani na niego pozwolić?

Kobieta poszła do lekarza, który stwierdził, że jest ona w ciąży. To była jej pierwsza ciąża. Lekarz pyta jej więc czy kobieta ma w związku z tym jakieś pytania:
– Trochę boję się bólu przy rodzeniu – zapytuje kobieta – jak bardzo boli rodzenie?
– Są różne rodzaje kobiet – odpowiada lekarz – i różne rodzaje porodów. Poza tym trudno opisać ból.
– Wiem, ale czy może mi pan dać jakieś wyobrażenie tego bólu?
– Dobrze – mówi lekarz – proszę wziąć swoja górną wargę w palce i trochę ją pociągnąć.
– Tyle? – kobieta czyni co mówi lekarz.
– Jeszcze trochę – odpowiada doktor.
– Tyle?
– Jeszcze, jeszcze…
– Tyle wystarczy?
– A boli panią?
– No trochę.
– To proszę teraz rozciągnąć tą wargę nad głową….

Facet spaceruje sobie po mieście i zauważa niewidomego z psem przewodnikiem. W pewnym momencie ślepiec chwyta smycz psa i zaczyna wywijać psem nad głową. Facet podchodzi do niego i pyta:
– Co u diabła pan wyczynia?!
Niewidomy na to:
– A nic, troszkę się rozglądamy…