Siedzi smutny facet w barze, pije kolejkę za kolejką. W końcu barman go pyta:
– Stary, co się stało?
– Teściowa wróciła z podróży. Wypoczęta, opalona, kaktusa jako pamiątkę przywiozła…
– Bywa… rozumiem cię, stary.
– Nie, nie rozumiesz. Osobiście wykupiłem dla niej podróż pontonem po wodach Antarktyki.

Dwóch kumpli w knajpie….
– Mam już dość cholernej teściowej…
– Zrób jej jakieś świństwo, tak z zemsty!
– Taak… Już dałem ogłoszenie do gazety: „Tanio świadczę usługi seksualne” i jej numer telefonu podałem…
– No i co?
– No co, no i co… No i świadczy, kurwa!

Teściowa stoi pod prysznicem i kątem oka dostrzega nieogoloną twarz zięcia, zaglądającą zza zasłony
– Nie widziałaś nagiego ciała teściowej?
– Nie, patrzę, czyim mydłem się myjesz.

W samolocie stewardessa ogłasza:
– Proszę państwa, nawaliły dwa silniki, samolot jest przeciążony, ktoś musi wyskoczyć, żeby wszyscy nie zginęli, są ochotnicy?
Głos z tyłu:
– Kur’wa, jak teściowa jest potrzebna, to jej jak na złość nie ma…

Wczoraj wieczorem teściowa spadła ze schodów. Słysząc łomot przybiegłem jak najszybciej mogłem i spytałem:
– Co się stało? Nie trafiłaś w jakiś schodek?
– Nie – odpowiedziała złośliwie – przyjebałam w każdy z osobna.

Istnieją ludzie posługujący się różnymi tajemniczymi zmysłami, zdolnościami, umiejętnościami. Naprawdę istnieją, mówię wam.
Na przykład: jak moja teściowa gdzieś pojawi, natychmiast, w niewyjaśniony sposób, wszyscy zaczynają przejawiać wobec niej wzmożoną niechęć. Myślę, że jest antypatą.