– W jaki sposób stał się pan milionerem?
– Dzięki żonie.
– ?!
– Byłem ciekawy kiedy przestanie narzekać na brak pieniędzy.
– I kiedy przestała?
– A kto panu powiedział, że przestała?

– Tato, chcę się ożenić z Zośką.
– Przeproś.
– Co?
– Przeproś?
– Ale za co?
– Nieważne, przeproś.
– A co ci chodzi?
– Przeproś.
– Daj mi chociaż jakiś powód…
– Po prostu przeproś.
– No dobra, przepraszam…
– OK, skoro jesteś w stanie przepraszać bez żadnego powodu to faktycznie jesteś gotów na małżeństwo.