Pijany facet wrócił późną nocą do domu. Coś tam przekąsił i poszedł spać.
– Rozsypałeś cukier w kuchni, chamie! – ryknęła złowrogo rankiem żona.
– A skąd wiesz? Przecież wszystko dokładnie wytarłem…
– Podeszwy kapci masz słodkie!

Do wielu problemów zaprzątających głowę Stefana ostatnio dołączył jeszcze jeden. Stefan wyczytał w pewnym piśmie, że mężczyźni w jego wieku zaczynają przedkładać rozkosze stołu nad rozkoszami łoża. Problem w tym, że Stefanowi i tak trudno jest namówić żonę do seksu w łóżku, a co dopiero na kuchennym stole.

Facet kupił nowy samochód. Chodzi wokół, przeciera szybki, poleruje lakier, strąca pyłki z maski, chucha i dmucha…. I wtedy przychodzi żona z prośbą, by jej dał samochód, bo do mamusi musi jechać.
Po dość długiej i burzliwej rozmowie, facet daje za wygraną i zrezygnowany wręcza małżonce kluczyki od nowego samochodu.
– Ale pamiętaj! Jeżeli spowodujesz wypadek, wszystkie gazety podadzą Twój prawdziwy wiek.

Przyjechał gość z laską do motelu, północ, idealny czas na małe bzykanko. Idąc do pokoju zauważa, że obok stoi samochód jego przyjaciela… żonatego przyjaciela! Stwierdził, że wykręci mu mały numer i zabrał jeden kołpak. Następnego dnia idzie do przyjaciela, dzwoni do drzwi, otwiera mu kumpel:
– Co tam?
– A zobacz co znalazłem – patrzy na niego z uśmiechem.
– O mój kołpak! Skąd go masz?
– Nie tnij głupa, znalazłem go wczoraj o północy przy motelu!
Chwila ciszy, przyjaciel bierze kołpak w ręce odwraca się, idzie do kuchni:
– Patrz kochana żono, znalazłem kołpak, który dziś zgubiłaś przy supermarkecie…