Ryanair. Stewardessa traci panowanie nad sobą:
– No i co się drze? Co się drze?! To tylko turbulencje! Puść ten fotel! Puszczaj fotel, mówię! Już się skończyło, już wszystko dobrze! Siedź i oddychaj powoli i głęboko! A z tobą co?!
– Zesrałem się…
– No bywa. Zaraz ci znajdę czyste spodnie. Już. Uspokoili się? Zuchy! To teraz idę do pasażerów.

Avatar photo

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz