Przychodzi facet do spowiedzi…
– Mam romans z pewną kobietą.
– A coś bliżej? – dopytuje się ksiądz.
– No, spotykamy się, ale tylko się tak ocieramy o siebie, jeszcze nigdy jej nie włożyłem!
– Tarcie to jest to samo co włożenie! – odmówisz 5 zdrowasiek i wrzucisz na ofiarę 100 zł.
Facet odmówił modlitwę, a ksiądz go cały czas obserwuje. Wybiega z konfesjonału i krzyczy:
– Widziałem! – nie wsadziłeś 100 zł na ofiarę!
– Ale, potarłem skarbonkę stówką, a sam ksiądz mówił, że tarcie to, to samo co włożenie!

Avatar photo

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz