Wchodzi fizyk-astronom-matematyk i do tego lingwista do agencji towarzyskiej – wita go szefowa.
– Czego sobie pan życzy?
– Jestem naukowcem, fizykiem-astronomem-matematykiem… więc chciałbym…
– Polecam Nataszę – przerwała szefowa. Zobaczy pan gwiazdy, pozna fizykę płynów, zobaczy że kąt prosty to nie dziewięćdziesiąt stopni, a do tego pan zaoszczędzi. A w bonusie, nauczy się pan kilka zdań po rosyjsku.

Avatar photo

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz