Spotkało się dwóch stołecznych psychiatrów, nie widzieli się od czasu studiów. Pierwszy pyta:
– Jakiego najdziwniejszego pacjenta miałeś?
– Faceta, który żył w wymyślonym świecie. Uważał, że ma w Ameryce wujka, który zamierza zostawić mu ogromny spadek i dlatego facet nieustannie czekał na list z USA. Nigdzie nie wychodził, siedział w domu i czekał. Wyobraź sobie, że leczyłem go przez 7 lat! A kiedy był prawie wyleczony, przyszedł ten pier’dolony list!

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz