Mam kochankę… Beatę. Pewnego razu omal nie nazwałem żony tym imieniem, aby zapobiec takim sytuacją wziąłem ze schroniska kotkę i nazwałem Beata. Więc jakby co, to o kotkę chodzi.
Niedawno pojawił się w domu szczeniak, żona dała mu na imię Robert. Siedzę… dużo palę… dużo myślę…

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz