Mała dziewczynka pyta matki:
– Mamo, skąd się wzięłam na świecie?
Matka na to:
– Któregoś dnia postanowiliśmy z tatą wyhodować małą, śliczną, roślinkę. Tata zasadził w ziemi ziarenko, a ja codziennie je doglądałam. Po jakimś czasie ziarenko zakiełkowało, wyrosło, puściło listki i stało się piękną rośliną… Kiedy ją ususzyliśmy i spaliliśmy, to tak się najarali, że zapomnieliśmy o prezerwatywie.

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz