Pewien facet zaczął regularnie raz w tygodniu chodzić do osiedlowej apteki. Kupował tylko jedną rzecz, opakowanie prezerwatyw – ale aż 24 sztuki. Tydzień po tygodniu zawsze kupował to samo. Pewnego dnia aptekarz nie wytrzymał i zapytał:
– Niesamowity facet z Pana i jaki szczęściarz. Proszę mi powiedzieć, w jaki sposób udaje się panu zużyć tyle prezerwatyw?
Facet zdegustowany spojrzał na aptekarza i powiedział:
– Pańska aluzja do seksu jest dla mnie obrzydliwa.
– Obrzydliwa? A do czego innego wykorzystuje Pan te prezerwatywy jeżeli nie do seksu?
– Karmię nimi mojego psa i teraz robi kupy w małych gumowych torebkach.

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz