W pewnym miasteczku ksiądz zwołał zamożniejszych parafian do kościoła i zwraca się do nich, żeby się złożyli na remont świątyni.
– Patrzcie, jak nasza świątynia wygląda. Szyby stłuczone, ściany odrapane, podłoga brudna i zniszczona, gorzej niż w burdelu…
Głos z sali:
– O właśnie…
– Panie Piotrze, co ma znaczyć to: „O właśnie..?”- pyta oburzony ksiądz.
– Przypomniałem sobie, gdzie zostawiłem parasol…

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz