Koń zaprosił osła na wódkę. Popili trochę – osioł rozejrzał się po stajni a tam na ścianach same dyplomy. I nagroda w Wielkiej Pardubickiej, Zwycięzca Gonitwy Warszawskiej, Champion Roku…
Wypili. Osioł w ramach rewanżu zaprosił konia na poprawiny u siebie.
Patrzy na swoje ściany – puste. Hmmm…. Czym tu zaimponować koniowi? Myśli, myśli, w końcu powiesił na ścianie fotografię zebry.
Koń nazajutrz przygalopował na poprawiny. Popili trochę, koń rozgląda się po stajni. Zauważa zdjęcie zebry i pyta:
– Kto to?
– A nic. To ja jak grałem w Juventusie.

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz