Mąż wraca z kilkudniowej delegacji, a żona opowiada mu, jak bardzo tęsknił za nim ich pies.
– Co wieczór kładł się przy drzwiach i czekał na twój powrót.
– Cóż za piękny przykład szczerej miłości. Ciekawe, czy ty byś się tak o mnie martwiła?
– Gdybyś nie wrócił na noc, a ja nie miałabym pojęcia, gdzie jesteś, możesz być pewien, że czekałabym na ciebie przy drzwiach.

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz