Na przyjęciu alkohol polewała pani domu. Konsekwentnie jednak pomijała jednego gościa.
– Ktoś panią źle poinformował – rzucił po pewnym czasie lekko wkurzony – ja jestem impotentem, a nie abstynentem.
– Bardzo Pana przepraszam, mąż coś wspominał, że czegoś mam Panu nie dawać…

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz