Na bogatego człowieka znanego z dobroci i pobożności przyszedł koniec. Leżąc na łożu śmierci kazał wezwać do siebie swojego prawnika i lekarza. Kiedy ci przyszli, poprosił ich, żeby usiedli po jego dwóch stronach i byli przy nim w chwili śmierci. Wezwani trochę się zmieszali, ale zgodzili się, pod warunkiem, że dowiedzą się czemu akuratnie oni mają dostąpić tego zaszczytu. Wówczas umierający odpowiedział:
– Jezus umarł mając łotrów po swoich obu stronach. Ja też tak chcę.

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz