Mała dziewczynka siedzi na kolanach u dziadka, który czyta jej bajki na dobranoc. Od czasu do czasu wnusia, zamiast patrząc w książeczkę, przygląda się pomarszczonej twarzy dziadka. Głaszcze dziadka po policzku,
potem głaszcze swoją buzię… i tak na zmianę kilka razy. Wreszcie odzywa się:
– Dziadku, czy ciebie zrobił Pan Bóg?
– Tak, kochanie. Pan Bóg mnie zrobił bardzo dawno temu.
– Aha. – I znowu pogłaskała po twarzy dziadka. I siebie.
– A mnie tez zrobił Pan Bóg?
– Tak – dziadek na to z uśmiechem. – Ciebie też. Ale ciebie Pan Bóg stworzył całkiem niedawno.
Na to dziecię znowu dotknęło twarzy dziadka i swojej własnej, po czym radośnie:
– Coraz lepiej mu idzie, dziadku, c’nie?

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz