Policjant z drogówki wrócił późno do domu i zastał żonę samą w łóżku, pościel rozwalona, a żona naga w łóżku i jakoś dziwnie rozochocona.
– Cholera. Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? – i zagląda pod łóżko. Pod łóżkiem nie ma.
– W kuchni? – i zagląda do kuchni. W kuchni nie ma.
– W szafie? – Z szafy wychyla się ręka z kilkoma stówami. Policjant dyskretnym ruchem bierze kasę. – W szafie też go nie
ma. To gdzie on się schował?

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz