Trzech Eskimosów przechwala się u kogo jest zimniej.
– Ja jak dzisiaj lałem to musiałem strząsnąć sopelki.
– A ja słyszałem jak gówno roztrzaskało się z brzękiem o krę.
Trzeci podszedł do ściany wziął jakąś przeźroczystą banieczkę i wrzucił do
ogniska, które pierdnęło.

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz