Pewnego dnia pani Maria podeszła do swojego proboszcza aby porozmawiać:
– Ojcze – powiedziała – mam problem z mężem – on zawsze zasypia podczas pańskich kazań. To bardzo żenujące. Co mam zrobić?
– Mam pomysł – rzekł proboszcz – Niech pani weźmie tą szpilkę. Jak tylko zauważę, że pani mąż śpi, to wykonam w pani kierunku specjalny gest, a pani w tym momencie ukłuje nią męża.
W następną niedzielę, mąż Marii oczywiście przysnął podczas kazania. Proboszcz jak to zauważył wcielił swój plan w życie:
– I kto się całkowicie dla was poświęcił? – krzyknął, wykonując jednocześnie gest w kierunku pani Marii.
– JEZUS! – krzyknął ukłuty mąż Marii.
– Tak, ma Pan rację – powiedział proboszcz.
Po chwili facet znów się zdrzemnął. Ksiądz to zauważył:
– Kto jest waszą jedyną nadzieją? – zawołał (i wykonał ruch w
kierunku pani Marii.
– JEZUS, MARIA! – wrzasnął znowu ukłuty….
– Dokładnie tak – uśmiechnął się proboszcz.
Minęła chwila i facet znowu zasnął. Ksiądz jednak tym razem tego nie zauważył. Wygłaszał swoje kazanie angażując się coraz bardziej, jego ruchy stały się bardzo energiczne, aż pani Maria wzięła jeden z nich za umówiony sygnał i ukłuła męża w momencie gdy proboszcz wypowiedział słowa:
– Co powiedziała Ewa do Adama po urodzeniu 99 syna?
Facet wstał i krzyknął:
– Jeśli wsadzisz we mnie to cholerstwo jeszcze raz, to ci to wyrwę i wsadzę głęboko w dupę!

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz