Zośka postanowiła poprawić seksualną stronę pożycia małżeńskiego. Poszła do sex-shopu i kupiła sobie frywolne majty z dziurą w kroku.
Wróciła do domu, założyła je i czeka na męża. Kiedy wrócił z pracy podnosiła sukienkę i pokazując swoją nową bieliznę mówi:
– Masz ochotę na troszeczkę tego?
– Broń Boże! Zobacz co to zrobiło z twoimi majtkami!

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz