Do zasłużonego górnika przychodzi pani redaktor z TVP:
– Naczelny zaproponował mi, abym przeprowadziła z panem, jako chlubą naszego przemysłu wydobywczego, wywiad w telewizji. – mówi ona.
– Och, nie wiem czy podołam… – Zaskoczony górnik nie wie, co powiedzieć.
– Nie ma problemu, wystarczy ze poprawi pan odpowiednio wypowiedź w momencie, gdy chrząknę porozumiewawczo. Może zawyży pan poniektóre wskaźniki? – Sugeruje pani redaktor.
Ostatecznie górnik zgadza się. Po paru dniach spotykają się w programie.
– Oto przedstawiam Państwu najbardziej zasłużonego pracownika wydobycia. Przed Państwem Zenon Krympulec.
Rozpoczyna się wywiad:
– Panie Zenonie, jak tam wyglądało wydobycie w tym miesiącu?
– O, w tym miesiącu wydobyłem około 25 ton węgla…
– Hrmmm… – wtrąca znacząco pani redaktor.
Górnik orientuje się w sytuacji:
– Oczywiście dziennie! Sumarycznie wyszło to w okolicach 700 ton.
– To doskonale! A jak tam rodzina? Tak doskonale pracujący człowiek ma z pewnością liczna rodzinę?
– Mam jedno dziecko…
– Hrmmm…
– Oczywiście to brata, sam wychowuje piętnaście cudnych maleństw.
– Jakże wspaniała rodzina! A jakie ma pan hobby?
– Słucham?
– No, zainteresowania, konik…
– Czternaście centymetrów…
– Hhrrrrmmmmm!!!
– Oczywiście w zwisie, bo jak stanie to pół metra…

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz