Robaczek wychyla się z ziemi, patrzy w górę a tam na drzewku wisi piękne czerwone jabłuszko – myśli – hmmm jabłuszko spadnie jak będzie dojrzałe i słodziutkie, wtedy je sobie zjem. Obok na gałęzi siedzi ptaszek i obserwuje robaczka – myśli – hmmm robaczek zje jabłuszko będzie tłuściutki to wtedy zjem sobie go i będzie super. Na przeciwległym drzewie siedział kotek, patrzy i myśli – hmm robaczek zje jabłuszko, będzie tłuściutki i później zje go ptaszek to też będzie tłuściutki i wtedy ja go sobie zjem. Nagle w drzewo uderzył samochód i kotek spadł prosto w kałuże…
Jaki z tego morał wynika?
Im dłuższa gra wstępna tym bardziej mokry kotek.

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz