Nabywca domu dzwoni do dewelopera i mówi ze w jego domu są szczury. Wkrótce pojawia się szef firmy aby sprawdzić na miejsce czy rzeczywiste są szczury. Niech pan zobaczy – mówi nowy nabywca – i rzuca kawałek sera na podłogę. Szczur przebiega i zabiera ser. No i widział pan!
– Coś tam widziałem…
– Niech pan patrzy uważnie – rzuca ser, przybiega szczur. Mówiłem panu ze są szczury – i jeszcze raz rzuca ser. Tym razem zjawia się ryba.
– To nie szczur to ryba! – zauważa szef.
– O wilgoci porozmawiamy później…

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz