Jeden robotnik kopie dołki, drugi natychmiast je zakopuje. Tak mija im cały dzień, jeden kopie, drugi zasypuje. Przyglądający się temu facet nie wytrzymuje, podchodzi i pyta:
– Co wy, panowie robicie?
– No… pracujemy
– I nie mają panowie żadnych wątpliwości, że coś tu nie gra?
– Jeśli coś nie gra, to wina Stefana, nie przyszedł dziś do roboty.
– A czym się zajmuje Stefan?
– On ma wkładać do dołków sadzonki!

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz