Idzie zapłakana lisiczka przez las a za nią stado prosiaczków. Zatrzymuje ją zajączek, i pyta:
– Lisiczko, dlaczego taka smutna jesteś?
Lisiczka szlochając mówi:
– A, wiesz zajączku… Najpierw mieszkałam z lisem. Po jakimś czasie urodziłam mu prosiaczki, więc mnie wyrzucił. Później przygarnął mnie wilk i dobrze nam było do czasu, aż zaszłam w ciążę i urodziłam prosiaczki… Też mnie wyrzucił.
– Nie płacz lisiczko. Zamieszkasz ze mną i będzie nam dobrze..
I tak sobie żyli przez jakiś czas, ale los chciał że lisiczka znowu zaszła w ciążę i znowu urodziła prosiaczki…
Jaki z tego morał?
Każdy facet to świnia!

Avatar photo

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz