– Boże, jaką jazdę miałem ostatnio.
– Opowiadaj.
– Pojechałem na casting obudzić tę całą Śpiącą Królewnę. Wbijam do niej – śpi jak zabita, no to przetarłem usta i dawaj ją całować – a ona nic. Zacząłem całować coraz namiętniej – a ona nic. Wreszcie rozchyliłem jej wargi, wepchnąłem język do środka i walczę z całych sił, żeby tylko ją obudzić.
– No i?
– No i nagle usłyszałem głos z komisji – „W usta, debilu! W usta!”

Avatar photo

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz