29 lipca 2019 r. przypada tak zwany Dzień Długu Ekologicznego, co oznacza, że od teraz nasze życie na Ziemi jest pod kreską.

Global Footprint Network to międzynarodowa ekologiczna organizacja non-profit, z siedzibą w kalifornijskim Oackland. Każdego roku oblicza ona nadejście Dnia Długu Ekologicznego, zwanego także Dniem Przeciążenia Ziemi.

Ten dzień przypada coraz wcześniej.

W roku 1971, czyli pierwszym, gdy zanotowano globalną nadmierną konsumpcję, ludzkość zaczęła żyć na kredyt dopiero 21 grudnia. W ubiegłym roku był to 1 sierpnia, zaś w tym roku – 29 lipca.

Dzień Długu Ekologicznego oznacza moment, w którym ludzkość zużyła tyle zasobów naturalnych, ile są zdolne odnowić wszystkie ekosystemy w ciągu całego roku. Ludzie z roku na rok eksploatują więcej pól uprawnych, pastwisk, łowisk oraz lasów niż rzeczywiście mają ich do dyspozycji pod względem rachunkowym. Ponadto, lasy i oceany całego świata nie są w stanie absorbować ilości emitowanego przez ludzkość dwutlenku węgla.

Global Footprint Network poinformowała ponadto, że koszty takiej eksploatacji będą coraz bardziej widoczne, między innymi w postaci nadmiernego karczowania lasów, erozji ziemi, wymierania gatunków lub rosnącej emisji CO2 do atmosfery.

Dzień Długu Ekologicznego to globalna wartość średnia – między krajami istnieją ogromne różnice w zużyciu zasobów naturalnych.

Tegoroczny 29 lipca jest efektem działań całej ludzkości, ale różne kraje w bardzo odmienny sposób wpływają na zużycie przyrody. GFN publikuje osobne obliczenia dla każdego kraju. Najbardziej Ziemię wykorzystuje Katar – tam Dzień Długu Ekologicznego przypada 11 lutego. Na niechlubnym podium są także Luksemburg (16 lutego) i Zjednoczone Emiraty Arabskie (8 marca).

Niewiele później ten dzień obchodzą Stany Zjednoczone (15 marca) i Kanada (18 marca). W Europie jedne z najgorszych wyników mają kraje skandynawskie – Dania wykorzystuje zasoby 29 marca, Szwecja – 3 kwietnia, Finlandia – 6 kwietnia, a Norwegia – 18 kwietnia.

W Polsce Dzień Długu Ekologicznego przypada 15 maja – tak samo jak we Włoszech, dzień później niż we Francji i dwa dni wcześniej niż w Wielkiej Brytanii. Dla Niemiec datą zużycia planety jest 3 maja.

Zdecydowanie mniej wykorzystują przyrodę kraje Afryki, Azji i Ameryki Południowej. W Chinach symboliczną datą jest 14 czerwca, w Brazylii – 31 lipca, a w Indonezji – 18 grudnia. Najpóźniej dzień obchodzony jest w Nigrze (25 grudnia), Mjanmie (26 grudnia) i Kirgistanie (26 grudnia).

Ogłaszanie Dnia Długu Ekologicznego co roku wzbudza wiele emocji. Część ekspertów zarzuca Global Footprint Network przyjęcie wadliwej metodologii. – Jak można zestawić ze sobą emisję gazów, wycinkę lasów i sianie kukurydzy i w ten sposób dojść do jednej konkretnej liczby? – pytał kilka lat temu były szef WWF w Wielkiej Brytanii Leo Hickman. – Porównujecie jabłka i gruszki, żeby dojść do globalnego wniosku – zarzucał autorom obliczeń.
media

Jest nas na Ziemi zwyczajnie zbyt dużo i stale nas przybywa, dlatego nie sadzę aby można było cokolwiek zmienić. Pędzimy ku zatraceniu i koniec jest już bliski. Alternatywą jest redukcja ludności… ale kto wtedy będzie nakręcał konsumpcję na której oparty jest nasz świat?

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz