Król Elrond vs. święty Antoni.

Pewna starsza kobieta z Brazylii przez lata myślała, że modli się do figurki świętego Antoniego Padewskiego. W rzeczywistości nie była to figurka ukazująca włoskiego świętego, ale… elfickiego króla Elronda z ekranizacji „Władcy Pierścieni”.

„Najzabawniejsze odkrycie” – napisała na Facebooku wnuczka kobiety po tym, gdy dowiedziała się, że starsza pani modliła się od wielu lat do figurki elfa z ekranizacji słynnej trylogii Tolkiena.

„Prababcia mojej córki modli się do tej figurki Świętego Antoniego każdego dnia” – napisała na swoim profilu i opublikowała zdjęcia.

Przyznała, że nie było łatwo wytłumaczyć starszej pani, że doszło do pomyłki. – Początkowo tego nie rozumiała – mówiła. W końcu jednak kobieta uświadomiła sobie, że modliła się do postaci z „Władcy Pierścieni”. Rodzina zakupiła już starszej pani nową figurkę, tym razem przedstawiającą wizerunek prawdziwego świętego Antoniego Padewskiego.

Elrond to postać ze stworzonej przez J.R.R. Tolkiena mitologii Śródziemia. Był panem Rivendell, czyli siedziby elfów.
media

Nasuwają mi się dwa pytania:

  • jak odróżnić prawdziwą figurkę św. Antoniego od nieprawdziwej?
  • czy skuteczność modlitw do św. Antoniego jest większa niż do króla Elronda?
Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Może kilka słów o sobie, bo się jeszcze nie znamy i jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu.... Nazywam się Ernesto Che GO i bez wątpienia się urodziłem. Nie będę mówił w jakich okolicznościach, aby nie zniechęcać nikogo do prokreacji... I to chyba na początek tyle o sobie....

Dodaj komentarz