Wyprzedziłem tego pizdusia na podwójnej ciągłej przekraczając przy tym dozwoloną prędkość o 40 km. Następnego gnoja opier’doliłem za to, że zamula jadąc zgodnie z przepisami. Ten pieprzony rowerzysta zapamięta mnie do końca życia – minąłem go dosłownie o centymetry. I kiego chu’ja się drzesz penisie? Se będę rozmawiał przez telefon z kim chcę i kiedy chcę!

Sprzedawca w salonie powiedział: „Zdał pan test. Sprzedamy panu to BMW.”

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz