Szpital na peryferiach NFZ, Oddział Ginekologicznio-Położniczy.
Facet nerwowo przemierza korytarz czekając na wiadomość od rodzącej właśnie żony. Po chwili podchodzi do niego uśmiechnięta pielęgniarka i mówi:
– Urodziła się panu córeczka!
Facet patrzy na zegarek i zdziwiony mówi:
– Niesamowite! 11.30! Dokładnie 9 miesięcy! Co do minuty!
Po piętnastu minutach pielęgniarka znowu podchodzi do mężczyzny:
– Właśnie urodził się Panu chłopczyk!!!
Facet popatrzył na zegarek. Pokiwał głową i z uśmiechem odpowiedział:
– Dobrze… Pójdę się przejść… Z tego co pamiętam, następny będzie za półtorej godziny…

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz