Rewolucja przemysłowa uchroniła nas przed epoką lodowcową.

Spalanie paliw kopalnych i wypełnienie atmosfery węglem spowodowało odroczenie epoki lodowcowej o kolejne 50-100 tys. lat.

Naukowcy przeprowadzili liczne symulacje i odkryli, jakie warunki są konieczne, by przechylić planetę ku epoce lodowcowej. Podczas gdy Ziemia znajduje się w odpowiednim miejscu na swojej orbicie wokół Słońca, poziom dwutlenku węgla w atmosferze jest zdecydowanie za wysoki. To właśnie ilość światła słonecznego padającego na planetę na półkuli północnej i stężenie dwutlenku węgla są kluczowe do rozpoczęcia procesu zlodowacenia.

Badania informują, że początek poważnego zlodowacenia, w którym pokrywy lodowe miały objąć większość Europy, Ameryki Północnej i Rosji, miał mieć miejsce na początku rewolucji przemysłowej. Intensywne spalanie węgla spowodowało wzrost emisji gazów cieplarnianych. Od tego czasu, ilość węgla w atmosferze stale rośnie (obecnie wynosi ok. 400 ppm).

Najważniejsza informacja jest taka, że w zasadzie pominęliśmy cały cykl zlodowacenia, co jest sytuacją bezprecedensową. To zadziwiające, że ludzkość jest w stanie ingerować w mechanizm, który ukształtował świat, jakim go znamy – powiedział główny autor badań, z Potsdam Institute for Climate Impact Research.

Zgodnie z ostatnimi danymi, wkroczyliśmy w nową epokę geologiczną – Antropocen – w którym na Ziemię i jej klimat ma wpływ działalność człowieka. I tak będzie przez najbliższe dziesiątki tysięcy lat.
media

Węgiel uratował naszą zachodnią cywilizację. To chyba dobrze?

Zagubieni naukowcy błądzą jak pijane dzieci we mgle i gdyby sponsorzy nie wskazywaliby im oczekiwanych wyników, zginęliby marnie… 😉

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz