Jedzie ekspresowy pociąg pełną szybkością. Nagle wypada z szyn, przeskakuje nad jarem, wpada w pole kukurydzy i znów wraca na tory. Pasażerowie odnaleźli kierownika pociągu i pytają:
– Co to było?
– Jakiś facet srał na środku torów.
– To trzeba było go rozjechać!
– Tak zrobiliśmy, ale udało się go dopaść dopiero w kukurydzy.

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz