Ujawniono grzechy przodków – Neandertalczyk w każdym z nas.

Przedstawiciele Homo sapiens krzyżowali się z neandertalczykami, a większość z nas nosi genetyczny ślad tych spotkań – twierdzą naukowcy, którzy przebadali DNA naszych wymarłych kuzynów

Odkrycie to było możliwe dzięki analizie materiału genetycznego pochodzącego z kości neandertalczyków i porównaniu go z DNA pięciu żyjących dziś ludzi. Może ono pomóc rozwiązać zagadkę dotyczącą relacji między neandertalczykami i Homo sapiens, którzy żyli obok siebie w Europie i Azji zachodniej przez ponad 10 tys. lat, aż do wymarcia neandertalczyków około 30 tysięcy lat temu.

– Nareszcie możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że mamy w sobie geny neandertalczyków– komentuje John Hawks, genetyk ewolucyjny z University of Wisconsin. – To już nie są „oni” – to „my”.

Szef projektu, Svante Pääbo z Instytutu Maksa Plancka w niemieckim Lipsku mówi, że teraz postrzega swoich przodków w zupełnie innym świetle. Wcześniej błędnie uważał, że między neandertalczykami a żyjącymi dziś ludźmi nie ma genetycznej więzi. – Dziś widzę ich raczej jako ludzi, być może różniących się od nas trochę bardziej niż my sami różnimy się między sobą – mówi.

Co najważniejsze, dokładna znajomość budowy neandertalskiego genomu pomoże odpowiedzieć na podstawowe pytanie biologii: co sprawia, że jesteśmy ludźmi? DNA neandertalczyków jest w 99,7 proc. identyczne z ludzkim. To, co przesądza o naszej wyjątkowości, kryje się zatem w pozostałych 0,3 proc.

– Tu nie chodzi o zrozumienie neandertalczyków – wyjaśnia Ed Green, biolog z University of California w Santa Cruz. – Chodzi o zrozumienie nas samych.

Porównując materiał genetyczny neandertalczyka, człowieka i szympansa, Green i jego zespół odkryli pewne zmiany charakterystyczne wyłącznie dla ludzi. Niektóre z nich pojawiły się w genach odpowiedzialnych za metabolizm, budowę szkieletu i rozwój mózgu. Cztery wiążą się z powstawaniem różnych chorób, np. autyzmu, zespołu Downa i schizofrenii.

Genom neandertalczyka odtworzono z materiału pochodzącego z trzech fragmentów kości sprzed ponad 38 tysięcy lat, które znaleziono w chorwackiej jaskini Vindija. Za pomocą sterylnego wiertła dentystycznego naukowcy pobrali 400 miligramów startej na proszek kości (odpowiada to jednej rozgniecionej tabletce aspiryny).

Pobranie materiału genetycznego z tak starych kości było nie lada wyzwaniem. Od 95 do 99 proc. DNA, które udało się wyizolować, pochodziło od bakterii, które przez lata żyły w neandertalskich szkieletach. Naukowcy poradzili sobie z tym problemem, odrzucając fragmenty kodu genetycznego o budowie charakterystycznej dla mikroorganizmów. Dodatkowo, tak stary materiał genetyczny jest zazwyczaj bardzo zniszczony. Podczas czytania jego sekwencji komputery źle interpretowały część danych. Błędy skorygował dopiero inny, specjalnie opracowany program.

Naukowcy musieli również uważać, aby nie zanieczyścić prastarych próbek własnym DNA. Pracowali ubrani od stóp do głów w specjalne kombinezony, z twarzami zasłoniętymi maskami. W laboratorium panowało wysokie ciśnienie, żeby żaden podmuch powietrza nie przyniósł nic z zewnątrz. Po wyjściu pracowników pomieszczenie naświetlano – opowiada Green.

Po czterech latach prac, dysponując czterema miliardami fragmentów DNA neandertalczyka, naukowcy stworzyli wreszcie szkic genomu. Sekwencja ta jest kompletna w około 60 proc.

Szukając dowodów na przepływ genów pomiędzy ludźmi i neandertalczykami, naukowcy przeanalizowali także DNA pięciu współczesnych mieszkańców południowej i zachodniej Afryki, Francji, Chin oraz Papui-Nowej Gwinei. Ku ich zaskoczeniu okazało się, że osoby pochodzące z Azji i Europy mają więcej wspólnego materiału genetycznego z neandertalczykami niż rdzenni Afrykanie.

Co ciekawe, podobieństwo było takie samo w przypadku osób z Chin i Papui, co mieszkańca Francji (rejonu zajmowanego niegdyś przez neandertalczyków).

Jak to wyjaśnić? Prawdopodobnie 50–80 tysięcy lat temu (już po wyjściu z Afryki, ale jeszcze przed rozproszeniem się po Europie, Azji i innych kontynentach) mała grupa Homo sapiens spotkała neandertalczyków. Logicznym miejscem takiego spotkania wydaje się Bliski Wschód, stanowiący pomost między północno-wschodnią Afryką a Eurazją. Zamiast walczyć z dalekimi kuzynami, nasi przodkowie (a przynajmniej niektórzy z nich) zaczęli się z nimi krzyżować.

– Ten kontakt musiał nastąpić wcześnie, ponieważ geny neandertalczyka zdążyły się równomiernie rozprzestrzenić w populacji – uważa Henry Harpending, antropolog z University of Utah.

Wymieszało się niewiele genów – naukowcy oceniają, że ludzie współcześni mają w sobie od jeden do czterech procent materiału genetycznego pochodzącego od neandertalczyków.
media

Do dziś tak zostało, że nie pogardzimy skokiem w bok np. na delegacji, i tak to się te DNA miesza. Kopulacja z neandertalczykami to zapewne jeszcze nie najgorsza wpadka przodka, kto wie z kim lub czym się jeszcze łajdaczył jak go przymusiła potrzeba. 😉

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz