Piątkowe dylematy katolika w Polsce.

Jest piąteczek, są moralne rozkminki… Jak wiadomo, w Kościele katolickim w Polsce obowiązuje piątkowy post od pokarmów mięsnych.

Wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów, zgodnie z zarządzeniem Konferencji Episkopatu, należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku, chyba że w danym dniu przypada jakaś uroczystość. Natomiast wstrzemięźliwość i post obowiązują w środę popielcową oraz w piątek Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa”. (KPK 1251)

Temat lekki a jednak ciężki, niby humorystyczny a jednak może wyglądać jak atak na jedynie słuszny Kościół w Polsce… Kurna, sam nie wiem po co się w to pakuję…

Wiem, ze w Polsce obowiązuje post piątkowy rozumiany jako niejedzenie potraw mięsnych, wiemy też , ze w niektórych krajach katolickich taki post w piątki nie obowiązuje.

Czy zjedzenie kawałka parówki, czy tez talerza zupy na wywarze mięsnym w piątek jest grzechem ciężkim?

Może jest grzechem lekkim?

A może wcale nie jest grzechem?

Jak to jest? Bo jeśli np jest grzechem ciężkim, to za nic nie mogę pojąć, jak jedząc mięso w Polsce obrażam Pana Boga tak, ze przestaje być w łasce uświęcającej, natomiast jedząc kawałek parówki w jakimś innym kraju – nie obrażam?

Jakiej rangi jest to grzech (to przysłowiowe zjedzenie zupy gotowanej na wywarze mięsnym)?

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz