Matematyk próbuje wbić gwóźdź w ścianę. Nie udaje się. Podchodzi do niego fizyk. Matematyk się skarży:
– Ten gwóźdź ma łepek nie z tej strony.
– Bo to gwóźdź do ściany naprzeciwko.
Podszedł do nich programista:
– Może by się dało go wbić, gdyby mieć odwrotny młotek
Wchodzi inżynier:
– Nie możecie obrócić tego gwoździa?!
Programista wziął gwóźdź i obrócił go o 360 stopni…

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz