Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz kolejną ofiarą wojny polsko-polskiej.

W niedzielę 13 stycznia wieczorem prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w Gdańsku przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. 14 stycznia zmarł w wyniku odniesionych ran. Miał 53 lata, pozostawił żonę i dwie córki, 15 i 8 lat.

„Halo, halo! Nazywam się Stefan Wilmont. Siedziałem niewinny w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie tam dokoptowała. Dlatego…” – krzyczał napastnik nim go zatrzymano.

A wszystko się zaczęło 15 kwietnia 2010, w 5 dni po katastrofie w Smoleńsku, wtedy przy chodniku Krakowskiego Przedmieścia stanął krzyż. Sprawa krzyża podzieliła środowisko polityczne, a konflikt w sprawie tego krzyża przerodził się z czasem w wojnę polsko-polską która trwa do dziś. Prezydent Gdańska jest kolejną ofiarą tej wojny.

Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
Polak Polakowi, potrafi wypruć flaki

Na narodowe pojednanie jednak się nie zanosi, partyjne media i politycy dokładają do pieca, bo w perspektywie wybory, kolejne finały o koryto.

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Jeden komentarz do “Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz kolejną ofiarą wojny polsko-polskiej.”

  1. Jak mówi św. Jan w Pierwszym Liście, zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Dlatego może to się wydawać paradoksalne, ale zabójca potrzebuje większego współczucia aniżeli zabity – mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

    Co tu można więcej dodać?

Dodaj komentarz