Bardzo dorosłe dzieci – między 30 a 40 rokiem życia…

Tato, zrobiłem kupkę!
Dobrze. Tylko do pracy się nie spóźnij!

Jakie macie zdanie na ten temat? Mam na myśli bardzo dorosłe dzieci – między 30 a 40 rokiem życia. Czy waszym zdaniem dziecko powinno się kiedyś w końcu usamodzielnić, wyprowadzić? A może wcale nie musi?

Jeszcze niedawno istniało przekonanie, że to Włosi są narodem największych „maminsynków” na świecie. Młodzi Polacy z powodzeniem dorównują jednak mieszkańcom Italii, gdzie nieporadne dzieci dorobiły się nawet własnej nazwy – „bamboccioni”, 30-letnich „dzieci”.

Okazuje się jednak, że usamodzielnianie się nie jest życiowym priorytetem dla wszystkich.

Prawie połowa facetów i ponad jedna trzecia kobiet w wieku 25-34 lata wciąż mieszka z rodzicami – w ciągu pięciu lat ich liczba wzrosła o 5 punktów procentowych. Najgorzej pod tym względem jest w Chorwacji, na Malcie i w Bułgarii.

Powodem, dla którego część „młodych” zostaje z rodzicami są oczywiście pieniądze – nie stać ich na wynajęcie, czy kupienie mieszkania. Mimo tego nie ma się co łudzić, w wielu przypadkach ci „przywiązani do domowego ciepełka” mają pracę, mogliby utrzymywać się sami, mimo to zostają na garnuszku mamusi.

Zastanawia mnie, co jest z nimi nie tak? Bo, że coś jest nie tak jestem pewien.

Według badań Eurostatu ponad 44 proc. ludzi w wieku od 25 do 34 lat, wciąż żyje na garnuszku rodziców. To więcej o prawie 8 proc. niż jeszcze siedem lat temu. Przeważająca większość to młodzi mężczyźni. Domowe obiadki, brak rachunków do zapłacenia, bezinteresowna pomoc – w Polsce rośnie nam pokolenie „dorosłych bobasów” nadal mieszkających z rodzicami.
media

Dlaczego? Najczęstsza odpowiedź: bo tak wygodniej.

Izba przyjęć na oddziale wewnętrznym. Pogotowie przywiozło kobietę w wieku ok. 83 lat. Przeprowadzono badanie ogólne, wywiad i zadano pytanie:
– Czy zgadza się pani na pobyt w szpitalu?
– Nie chcę i nie mogę zostać w szpitalu. Mam wnuczka którym się muszę opiekować. Właśnie zmarła mu mama i mieszka teraz ze mną.
– A ile wnuczek ma lat?
– 34.

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz