Czy religia powinna być obowiązkowa i opłacana z budżetu państwa?

Finansowanie lekcji religii w szkołach, to najsensowniej zainwestowane pieniądze. Niech ktoś wskaże lepszy system moralny niż chrześcijaństwo i wtedy proszę bardzo. (Stefan Niesiołowski)

Jak to się stało, że religia w ogóle została wprowadzona do szkół?

Powróciła w 1989 roku, po Okrągłym Stole, gdy premierem był Tadeusz Mazowiecki. Było tak: episkopat, nie konsultując tego wcześniej z premierem Mazowieckim, publicznie zażądał wprowadzenia religii do szkół.

Mazowiecki, bojąc się, że przegra nadchodzące wybory prezydenckie, wprowadził religię do szkół instrukcją ministra edukacji, która weszła w życie 3 sierpnia 1990 roku.

Nie przeprowadzając tego projektu przez Sejm – zdaniem m.in. ówczesnej rzecznik praw obywatelskiej prof. Ewy Łętowskiej – złamał konstytucję.

Mazowiecki mówił, że wprowadzając religię do szkół, zrobił dobrze jako polityk, ale jako katolik miał wątpliwości, czy religia w szkołach przysłuży się Kościołowi – mówi jego biograf Andrzej Brzeziecki.

A jak sam Mazowiecki tłumaczył swoją decyzję? – Tą uchwałą episkopat mnie zaskoczył – mówił potem Teresie Torańskiej. – Zdawałem sobie sprawę, jak wielkiej wagi jest to sprawa w Polsce, ale też, jakie spory może wyzwolić. Sam jako katolik uważałem, że powrót religii do szkół nie jest dobrym pomysłem, bo Kościół może na nim stracić. Przede wszystkim autentyzm chodzenia na religię. Inna jest sytuacja, gdy młodzież z własnej woli i chęci uczestniczy w lekcjach religii, inna, gdy chodzi z obowiązku – dodał.

Ostatecznie religia w szkołach została dopuszczona w Konstytucji z 1997 roku. Art. 53. § 4. mówi: „Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób”.

Całość http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18941898,religie-wprowadzono-do-szkol-tylnymi-drzwiami-i-na-szybko-mialem.html

To, czy ten przedmiot powinien być obowiązkowy i opłacany z budżetu państwa, wciąż pozostaje kwestią sporną. Religia w szkole – temat do narodowej dyskusji.

Religia w szkołach publicznych miała mieć korzystny wpływ na młodzież, co osiągnięto to każdy z nas widzi. Owszem kościół zagwarantował sobie profity, dzisiaj prawie każdy ksiądz jest nauczycielem z czym związane są uprawnienia wynikające z karty nauczyciela.

Kiedy pensum zwykłych nauczycieli maleje, to jednak nigdy nie dotyczy religii. Poziom i zakres nauczania także wymyka się spod kontroli dyrektora, często dochodzi do przymusowych okienek, bo ksiądz ma pogrzeb czy inną uroczystość. Sama religia staje się „michałkiem” nie bardzo lubianym przez młodzież.

Czy to nie czas aby religia wróciła do punktów katechetycznych, gdzie wymaga samookreślenia się ucznia? Może pora się nad tym zastanowić.

Więcej religii w szkołach gwarancją laicyzacji kraju?

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Jedna myśl w temacie “Czy religia powinna być obowiązkowa i opłacana z budżetu państwa?”

  1. Polacy mówią NIE finansowaniu lekcji religii z budżetu państwa – sondaż.

    Jak pokazał najnowszy sondaż SW Research większość respondentów uważa, że lekcje religii nie powinny być finansowane z budżetu państwa.

    56 proc. jest zdania, że lekcje religii nie powinny być finansowane z budżetu państwa. 28 proc. uważa, że powinny być przeznaczane na ten cel środków publicznych. Jednoznacznego zdania w tej sprawie nie ma 16 proc. badanych.

    Częściej przeciwnikami finansowania z budżetu państwa lekcji religii są kobiety (58 proc.), osoby o wykształceniu wyższym (58 proc.) oraz badani o dochodzie netto od 2001 do 3000 zł (65 proc.).

    Wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek przeciwników tego pomysłu – z 44 proc. w grupie do 24 lat, do 64 proc. w grupie powyżej 50 lat.
    rzeczpospolita.pl

    Zmiany szybko nie nastąpią, ale problem nabrzmiewa. Książęta kościoła broniąc profitów wynikających z nauczania religii w szkołach, stracą owieczki w kościołach. Kościół bez wiernych upadnie.

Dodaj komentarz