Wierzący inaczej

Jedziemy do kościoła 
Po kacu leczyć doła 
Z daleka od ołtarza 
Przed ludźmi się pokazać 

Alusia w nowym futrze 
Tej Kaście nosa utrze 
Ja – złote dwa sygnety 
I cztery bransolety 
Na furze trzy rowery 
A może też ze cztery 
Niech widzi ludzi masa 
Że jest na wszystko kasa 

Jasiulek w czarnych glanach 
Anielka w białym śpiochu 
Stroimy się od rana 
I formujemy pochód 
Kto lepiej dziś wypadnie? 
W czym komu będzie ładnie? 
Kto komu zada bobu 
Lub wpędzi go do grobu? 

Niepokój nas pochłania 
Nie z racji przykazania 
A zresztą Pismo Święte 
Jest mało wartym sprzętem 
Boimy się, bo Stasiek 
Ostatnio też przy kasie 
Ośmieszyć nas się stara 
I kupił jaguara

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz