Zarobkowy emigrant Donald Tusk nie jest reprezentantem Polski w UE?

W marcu 2017 r. przywódcy państw UE ponownie wybrali Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Decyzja zapadła w głosowaniu na szczycie UE w Brukseli. Przeciwko Tuskowi wypowiedziała się tylko ówczesna polska premier Beata Szydło. Polski rząd zgłosił innego kandydata na stanowisko szefa Rady Europejskiej, europosła Jacka Saryusz-Wolskiego, który był jedynym formalnie zgłoszonym kontrkandydatem Tuska.

Szef MSZ 4 stycznia był pytany m.in., jak dziś Donald Tusk jest postrzegany przez rząd. Czaputowicz mówił, że ostatnio pytał go o to Wolfgang Schaeuble, przewodniczący Bundestagu. Potwierdziłem, że nie kwestionujemy legitymacji Donalda Tuska, nie uznajemy go jednak za przedstawiciela Polski. W wyborach zgłosiliśmy przecież Jacka Saryusz-Wolskiego – powiedział szef MSZ.

Na uwagę zasługuje fakt, że „kilka godzin przed szczytem wybór Tuska – w wystąpieniu w Bundestagu – zapowiedziała Angela Merkel”, Czaputowicz zauważył, że „z tego by wynikało, że był on reprezentantem Niemiec, choć może nieformalnym”. Wybór był legalny, jednak bardzo wątpliwy etycznie. Po raz pierwsze wybrano inną osobę z danego państwa, niż była wskazana przez rząd. Nie przypominam też sobie, by to się kiedykolwiek zdarzyło w jakiejś organizacji międzynarodowej – stwierdził Czaputowicz.

W sobotę 5 stycznia, w rozmowie tłumaczył swoją wypowiedź. Powiedziałem tak w wywiadzie mając na myśli, że jest nieformalnym reprezentantem Niemiec. No, nie jest reprezentantem Polski w tym sensie, że Polska miała swojego kandydata – Jacka Saryusza-Wolskiego. Decyzja została podjęta inna przez przywództwo państw, uznajemy to. Donald Tusk został wybrany w sposób legalny, natomiast na pewno nie jest reprezentantem Polski – mówił minister.

Dopytywany, czyim w takim razie kandydatem był Tusk, Czaputowicz stwierdził, że „jest to dobre pytanie”. Znamy wynik głosowania. Wiemy, że pani kanclerz Angela Merkel była w Warszawie, rozmawiała z prezesem (PiS Jarosławem) Kaczyńskim na temat poparcia dla Donalda Tuska, tego poparcia nie uzyskała, prowadziła inne działania. Myślę, że to był główny czynnik, który zadecydował o wyborze Donalda Tuska wbrew stanowisku Polski, bo to jest dla nas istotne – odparł Czaputowicz.

Natomiast ja myślę, że ta kwestia powinna być wyjaśniona przez samego Donalda Tuska. Warto, by dziennikarze go zapytali, czyim reprezentantem on jest. Jak doszło do tego wybory, jakie były drogi dochodzenia do jego decyzji, żeby zgodzić się na kandydowanie wbrew kandydatowi naszego kraju – dodał minister.
media

Może się to nie podobać, ale z braku innych dowodów, Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej z ramienia Niemiec. A to już podchodzi pod mafijne układy…

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz